Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Premier Grujewski wygrywa wybory w Macedonii (FYROM)

"Nacjonalistyczna" - jak się ją nierzadko określa w greckiej prasie - Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna-Demokratyczna Partia Macedońskiej Jedności Narodowej (VMRO-DPMNE) obecnego premiera Nikoli Grujewskiego wygrała przedterminowe wybory parlamentarne w Macedonii (FYROM). Z kolei, popierany przez tę koalicję prezydent Georgi Iwanow zapewnił sobie drugą kadencję na stanowisku głowy państwa.

Macedonia Skopje Nikola Grujewski
Plakat wyborczy premiera Macedonii (FYROM) Nikoli Grujewskiego (fot. "K")

Po przeliczeniu ok. 98% głosów podano, że partia Grujewskiego zdobyła poparcie na poziomie 43%, wobec 25,2% opozycyjnej Unii Socjaldemokratycznej (SDSM) Zorana Zajewa. Kolejne dwa miejsca zajęły partie albańskie: współrządząca DUI Alego Ahmetiego (13,7%) oraz opozycyjna Demokratyczna Partia Albańczyków (DPA) Mentuha Thatsiego (5,9%).

Według szacunków, koalicja VMRO-DPMNE premiera Grujewskiego obsadzi 62 miejsca w 123-osobowym parlamencie (wobec 56, które posiadała po wyborach w 2011 roku). Socjaldemokraci natomiast zajmą 34 fotele (wobec dotychczasowych 42). Jednego posła wprowadzi nowo powstała partia GROM. Wśród partii albańskich DUI wprowadzi 18 posłów (dotąd 15), DPA - 7 (dotąd 8), jeden poseł reprezentował zaś będzie opozycyjną niewielką partię NDP.

Premier Grujewski osiągnął "plan maksimum" zakładany przed wyborami, tzn. osiągnął bezwzględną większość w izbie deputowanych. Jednak jak podkreślają greckie źródła, sytuacja ta nie zwolni go z niepisanej, ale ściśle przestrzeganej zasady, zgodnie z którą w koalicji rządowej zawsze uczestniczy któraś z partii albańskich. Mniejszość albańska stanowi bowiem aż 25% mieszkańców kraju, zatem udział jej reprezentantów w rządzie postrzegany jest jako niezbędny czynnik utrzymujący poprawne, a zarazem delikatne stosunki między słowiańskimi Macedończykami (czy też Skopijczykami, jak mówią Grecy) a Albańczykami. Przypuszcza się, że do koalicji z Grujewskim ponownie dołączy DUI, która zwyciężyła w "wewnątrzalbańskim" plebiscycie popularności.

Zwycięzcą wyborów prezydenckich okazał się kandydat VMRO-DPMNE, obecny prezydent Georgi Iwanow, który zdobył 55,3% głosów, podczas gdy kandydat lewicowej opozycji Stewo Pendarowski - 41% (dane po przeliczeniu 98% głosów). Iwanow zapewnił sobie tym samym drugą pięcioletnią kadencję na stanowisku głowy państwa.

Frekwencja w wyborach parlamentarnych wyniosła 63%, a w prezydenckich - 55%.

Skopje lokal wyborczy
Głosowanie w Skopje (fot. "K")

Co ciekawe, lider opozycji Zoran Zajew oświadczył, że jego partia nie uznaje wyników wyborów. Oskarżył premiera Grujewskiego o "wypaczenie pojęcia wolnych i demokratycznych wyborów", dodając, że środowisko polityczne szefa rządu kontroluje cały aparat państwowy oraz najważniejsze środki masowego przekazu, za pomocą których "wywierano potężną presję i zastraszano wyborców", co doprowadziło do wypaczenia rzeczywistych preferencji elektoratu. Zajew dodał, że w najbliższych dniach jego partia zdecyduje o kolejnych krokach, które wobec powyższego zamierza uczynić.

Tymczasem premier Nikola Grujewski wezwał Zajewa, aby ten, mając na uwadze interes państwa oraz wolę ludu, raz jeszcze przemyślał swoją decyzję. Zwycięstwo swojej partii określił zaś mianem "miażdżącego".

Zob. też Książka o kwestii macedońskiej nagrodzona przez Akademię Ateńską.

środa, 1 stycznia 2014

Grecja i Albania: niełatwe sąsiedztwo dobrych znajomych

Stosunki grecko-tureckie są przedmiotem częstej analizy w greckich środkach masowego przekazu czy też w ośrodkach badawczych. O wiele rzadziej pisze się natomiast o relacjach z północno-zachodnim sąsiadem Grecji, czyli z Albanią. Tym ciekawsze wydają się badania przeprowadzone jednocześnie w Grecji i Albanii w listopadzie 2013 roku, finansowane przez niemiecką fundację polityczną Friedricha Eberta (Friedrich-Ebert-Stiftung), instytucję związaną z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD).

Grecja i Albania: niełatwe sąsiedztwo
Blisko, a jednak wciąż daleko... (fot. "To Wima")

Okazuje się, że zdaniem ankietowanych Albańczyków to właśnie Grecja jest krajem najbardziej zagrażającym ich ojczyźnie. Taką opinię wyraża 18,5% respondentów, w wyniku czego Grecja zajęła pozycję "zagrożenia nr 1", wyprzedzając dotychczasowego "lidera" - Serbię. Tymczasem, wśród Greków odsetek tych, którzy czują jakiekolwiek zagrożenie ze strony Albanii, mieści się w granicach błędu statystycznego.

Podobną rozbieżność obserwujemy przy pytaniu o to, z którym krajem należałoby zdynamizować wzajemne stosunki. Zdaniem Greków, ich kraj powinien rozwinąć relacje z (wg kolejności wskazań) Serbią, Turcją, Bułgarią, Albanią, Macedonią (Skopje). Albańczycy zaś to właśnie Grecję stawiają na pierwszym miejscu podobnej listy.

Wśród najważniejszych spraw do załatwienia w stosunkach z Albanią Grecy zgłaszają: problem imigrantów (41%) oraz albański nacjonalizm (10%). Albańczycy natomiast za najistotniejszą uważają kwestię uregulowania granic wód terytorialnych (46%) oraz los albańskich uchodźców w Grecji i sprawę mniejszości greckiej w Albanii.

Greccy komentatorzy przypominają, że kilka lat temu oba kraje podpisały porozumienie odnoszące się do granic morskich (ze strony Grecji sygnowała je ówczesna minister spraw zagranicznych Dora Bakojani), jednak zostało ono zablokowane przez Najwyższy Sąd Konstytucyjny Albanii "w wyniku nacisków opozycji oraz środków masowego przekazu, które wołały, że dokument ten to zdrada i wyprzedaż zgodna z interesem Grecji".

Połowa Albańczyków uważa, że Grecja ingeruje w wewnętrzne sprawy ich kraju, wykorzystując do tego żyjących w Albanii Greków, niewiele mniej zaś (46%) sądzi, że w podobny, progrecki sposób działa prawosławny patriarcha Albanii Anastasios (Anastazy).

56% badanych Albańczyków jest przekonanych, że w ciągu 20 ostatnich lat Grecja w ten czy inny sposób pomogła ich ojczyźnie. Zdecydowana większość Greków (88%) jest zdania, że Ateny pomagały Tiranie.

Kierownik greckiej części przywoływanego badania mówi, że mimo bliskich więzi ekonomicznych i społecznych między oboma krajami, wciąż bardzo widoczne jest negatywne nastawienie i posługiwanie się stereotypami we wzajemnych ocenach. "W ostatnich latach uczyniliśmy istotne postępy na płaszczyźnie polityczno-dyplomatycznej, lecz wciąż pozostaje wiele do zrobienia w relacjach międzyludzkich. Symptomatyczne jest to, że nawet w tych obszarach, gdzie pozytywna rola Grecji jest niezaprzeczalna (np. wsparcie dla prozachodniej polityki Albanii, greckie inwestycje w albańską gospodarkę), pozostaje ona niemal zupełnie nieznana, niedostrzegalna przez Albańczyków".

Ciekawy przykład: aż 46% mieszkańców Albanii nie uważa, że obecnie Grecja wspiera ich kraj na drodze do integracji z Unią Europejską, mimo że jest to wielokrotnie deklarowany priorytet polityki zagranicznej Aten (inna rzecz, czy za tymi deklaracjami idą realne czyny). Greccy badacze dodają, że uzyskane wyniki potwierdzają konieczność wzmożenia aktywności Grecji w obszarze dyplomacji publicznej (public diplomacy) na terenie Albanii i wśród mieszkańców tego kraju.

39% ankietowanych Albańczyków wyraża przekonanie, że na wzajemnych stosunkach gospodarczych skorzystała wyłącznie lub przede wszystkim Grecja. Z kolei, 66% pytanych Greków sądzi, że na stosunkach tych skorzystała wyłącznie lub przede wszystkim Albania. Wydaje się, że liczby te wynikają m.in. z wyraźniej różnicy w dochodzie narodowym obu państw - bogatszy ma wrażenie, że więcej "dokłada" do interesów z biedniejszym.

Podsumowując, można stwierdzić, iż z pewnością istnieje spory potencjał do przełamywania niezgodnych z rzeczywistością stereotypów, na które zwracają uwagę autorzy badania. Okazuje się bowiem, 26% pytanych Albańczyków żyło "w nieodległej przeszłości" w Grecji przez co najmniej dwa lata, a aż 95% Greków miało okazję osobiście poznać Albańczyka.

Źródło: "To Wima", 24 XII 2013 r.