Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ateny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ateny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 maja 2014

Starych autobusów czar...

My mamy swoje "ogórki", które za kilka dni - z okazji "nocy muzeów" - po raz kolejny wyjadą na ulice m.in. Warszawy, w Grecji zaś, a w Atenach w szczególności, także możemy znaleźć ślady dawnej komunikacji miejskiej. Oczywiście, wszystko dzięki pracy pasjonatów, którzy poświęcając swój wolny czas przeczesują zajezdnie i różnego rodzaju demobile, starając się ratować znajdujące się jeszcze w niezłym stanie stare autobusy przed "pocięciem na żyletki".

stary ateński autobus
Stary autobus ateńskiej komunikacji miejskiej (fot. "K")

Jedną ze organizacji społecznych troszczących się o spisanie historii i zachowanie pamięci o komunikacji metropolii ateńskiej jest Zespół Badań Historycznych Komunikacji Publicznej w Grecji (Ομάδα Ερευνας και Μελέτης της Ιστορίας των Συγκοινωνιών στην Ελλάδα), który zdołał zgromadzić już ok. 15 sztuk pojazdów wycofanych z eksploatacji. Jak mówią członkowie zespołu, część z nich odkupiono za symboliczne kwoty, inne zaś za sumy "wcale niesymboliczne". Ich celem jest stworzenie muzeum komunikacji kołowej "z prawdziwego zdarzenia", którego jak dotąd brakuje w Grecji. Na razie swoją niecodzienną kolekcję zgromadzili na terenie zajezdni autobusowej (a niegdyś również tramwajowej) w Gazi (Γκάζι) oraz w zajezdni w Thriasio Pedijo (Θριάσιο Πεδίο), niemniej nie wiadomo jeszcze, gdzie ostatecznie zlokalizowane będzie docelowe muzeum. Los zajezdni w Gazi jest bowiem niepewny, część planów zakłada jej likwidację.

scania linia 152
Wyremontowana Scania kursująca co jakiś czas na historycznej trasie linii 152 (Imitos-Harawgi-Ateny) (fot. ethnos.gr)

Pasjonaci stołecznej komunikacji zajmują się ponadto gromadzeniem archiwaliów fotograficznych i filmowych (zebrano już ok. 25 tysięcy pozycji), spisują relacje żyjących świadków (kierowców, konduktorów, mechaników itp.), a co jakiś czas wypuszczają na historyczne trasy odrestaurowane pojazdy, które "od razu skupiają na sobie uwagę przechodniów". Prócz samych maszyn, na potrzeby planowanego muzeum zbierane są też różnego rodzaju akcesoria, elementy wyposażenia itp. Poniżej zwijana plansza, na której spisane były trasy poszczególnych kursów...

plansza
Zachowana zwijana plansza z opisem tras poszczególnych kursów (fot. ethnos.gr)

... oraz przybornik konduktora, dzięki któremu mógł on sprawnie wydawać resztę pasażerom nabywającym bilety.

przybornik konduktora
Przybornik konduktora do wydawania reszty (fot. ethnos.gr)

Nim powstanie muzeum komunikacji kołowej, warto wybrać się do stołecznego muzeum kolejnictwa (Σιδηροδρομικό Μουσείο Αθηνών) i obejrzeć takie i podobne cudeńka :)

ateny muzeum kolejnictwa
Muzeum Kolejnictwa w Atenach (fot. ΟΣΕ)

Oczywiście, przy okazji tego tekstu nie wypada mi zapomnieć również o warszawskim Klubie Miłośników Komunikacji Miejskiej - bez niego zapewne nie byłoby "ogórków" na Nocy Muzeów i nie tylko :)

czwartek, 1 maja 2014

Doroczny kongres greckiej branży turystycznej z udziałem premiera

Inwestycje rzędu pół miliarda euro w sektorze turystyki w okresie najbliższych 6 lat oraz stopniową liberalizację opodatkowania tego sektora zapowiedział premier Grecji Antonis Samaras, przemawiając na 22. kongresie Związku Greckich Przedsiębiorstw Turystycznych (ΣΕΤΕ). Premier podkreślił, że w tym roku pobite zostanie rekordowe osiągnięcie z roku 2013, gdy Grecję odwiedziło - po raz pierwszy w historii - ponad 20 milionów gości z zagranicy.


Liczba osób przyjeżdżających do Grecji z zagranicy

Wpływy generowane przez sektor turystyczny (w mld euro)

2013 r.

2012 r.

2013 r.

2012 r.

20 111 400

16 946 500

12,15

10,44

Źródło: Bank Grecji (za: „Kathimerini”)

(wszystkie kierunki, wszystkie środki transportu, łącznie z nocującymi na jednostkach pływających)


Samaras zaznaczył, że sektor turystyczny wypracowuje 15% greckiego produktu krajowego brutto - 7% bezpośrednio oraz 8% pośrednio, stymulując inne branże gospodarki. Łącznie tworzy też ok. 220 tysięcy miejsc pracy. Premier stwierdził, że Grecji nie wolno spocząć na laurach i niezbędne jest stałe podnoszenie jakości usług, aby przyciągać coraz bogatszych gości i zachęcać ich do wydawania pieniędzy pod Akropolem, wydłużenie sezonu turystycznego oraz podjęcie działań promocyjnych na kluczowych, a wciąż nienależycie "zagospodarowanych" rynkach, takich jak Rosja, Chiny, Francja i Holandia.

Ateny ulica Hermesa
Ateny, ulica Hermesa (Ερμού), fot. moja
[Ciekawe stare zdjęcia tej ulicy]

Samaras zauważył, że opodatkowanie owej kury znoszącej złote jajka [określenie moje], jaką jest sektor turystyczny, jest "nie do przyjęcia wysokie", i zmiana tego stanu rzeczy jest najważniejszym wyzwaniem dla rządu i wszystkich podmiotów zaangażowanych w tę dziedzinę gospodarki greckiej. Premier stwierdził zarazem, że wszelkie "ruchy w dół" będą musiały być dokonywane z najwyższą starannością i stopniowo, aby nie narazić budżetu na gwałtowną utratę dochodów w początkowej fazie reform. Pierwsze zmiany już się dokonały - zmniejszona została stawka podatku VAT z 23 do 13%, "choć nie była to łatwa decyzja". Zmniejszanie różnych obciążeń podatkowych będzie kontynuowane.

Wśród innych planowanych reform i ułatwień dla "zrównoważonego" rozwoju turystyki premier Samaras wymienił: zmiany w planach zagospodarowania terenu i obszarach leśnych, ułatwienia w uzyskiwaniu różnych zezwoleń, prywatyzację portów, inwestycje infrastrukturalne w miastach turystycznych oraz obszarach nadmorskich (począwszy od Aten), rozwój transportu morskiego, ułatwienia wizowe etc.

Samaras dodał, że wielu z powyższych działań nie należy opisywać wyłącznie w czasie przyszłym, gdyż niektóre zostały już podjęte, inne z kolei wpisują się w określone programy długoterminowe, których realizacja także jest już wdrożona. - "Nie interesuje mnie dziś, czy jutro. Interesuje mnie to, co będzie pojutrze. Nic wielkiego nie zrobimy, jeśli odpowiednio tego nie zaplanujemy i nie wdrożymy prawidłowo. W okresie najbliższych 6 lat rząd przeznaczy pół miliarda euro na inwestycje infrastrukturalne, sektor prywatny dołoży kolejne 3 miliardy. Dokładnie wiemy, co chcemy razem zrobić i co w efekcie chcemy w tym czasie osiągnąć. Opisaliśmy 13 szczegółowych punktów, które zostaną wykonane" - zapowiedział stanowczo szef rządu.

Przewodniczący Związku Greckich Przedsiębiorstw Turystycznych (ΣΕΤΕ) Andreas Andreadis stwierdził, że w przyjętej "Mapie Drogowej 2021 dla greckiej turystyki" branża zakłada, że jej bezpośredni i pośredni wkład w grecki PKB wzrośnie do 20% oraz że rokrocznie generować będzie ona tysiące nowych miejsc pracy, dochodząc do poziomu 300 tysięcy zatrudnionych. Liczba zagranicznych gości ma osiągnąć 24 miliony rocznie, a bezpośrednie wpływy - dojść do kwoty 19 miliardów euro.

turistas Akropol
Turysta pod Akropolem (fot. moja)

Bank Grecji przedstawił natomiast dane dotyczące "hojności" poszczególnych grup narodowych odwiedzających Grecję w 2013 roku. Okazuje się, że najwięcej wydawali Kanadyjczycy (średnio 1388 euro na osobę w czasie jednej podróży), Australijczycy (1369 euro),  Amerykanie (1218 euro), Rosjanie (989 euro), Szwajcarzy (961 euro), Austriacy (898 euro) i Niemcy (838 euro).

Z kolei, najwyższe łączne wpływy zapewnili goście z Niemiec (1,9 mld euro), Wielkiej Brytanii (1,4 mld), Rosji (1,3 mld) i Francji (905,5 mln).

Jeśli chodzi o porty, najwięcej zarobił port w Pireusie (40,3% wpływów z tego rodzaju działalności w kraju), na Kerkirze (13,4%), na Santorini (8,9%), w Katakolo (8,3%) i w Iraklionie (7,1%).

Inne ciekawe dane:

- średni dochód z jednego gościa w 2013 r.: 604,2 euro;
- średni czas pobytu: 8,1 noclegów na terenie Grecji;
- łączna liczba "osobonoclegów" w 2013 r.: 162,9 mln (wobec 142,4 mln w 2012 r.);
- liczba Polaków, którzy przybyli do Grecji w 2013 r. (bez turystów mieszkających na jednostkach pływających): 385 474 (wobec 254 682 w 2012 r.);
- udział Polaków w ruchu turystycznym w Grecji w 2013 r.: 2,2% (wobec 1,6% w 2012 r.).

Zob. też Greckie muzea czynne od rana do wieczora

środa, 2 kwietnia 2014

Greckie muzea czynne od rana do wieczora

Po latach dyskusji, analiz, przygotowań, sabotowania owych przygotowań oraz walki z biurokracją na wielu frontach w końcu stało się: kilkadziesiąt najważniejszych greckich muzeów i stanowisk archeologicznych będzie pracować w sezonie turystycznym od godziny 8 rano do 8 wieczorem. Wczoraj 33 pierwsze placówki rozpoczęły pracę według nowego dwunastogodzinnego grafiku - niektóre zorganizowały z tej okazji dodatkowe atrakcje (koncerty, występy chórów, grup tanecznych itp., inne zaś - po prostu - zmieniły tablice informacyjne przed wejściem.

Akropolis
Wzgórze Akropol (fot. moja)

Wydłużenie pracy najchętniej odwiedzanych przez turystów placówek muzealnych i archeologicznych dyskutowane było od lat, jednak dopiero w ubiegłym roku kwestia ta nabrała realnych kształtów. Minister turystyki Olga Kiefalojani i minister kultury Panos Panajotopulos w styczniu bieżącego roku potwierdzili plany rządu, zmierzające do zwiększenia dostępności greckich skarbów, które - co tu dużo mówić - są skarbami zarówno same w sobie, jak i w kontekście generowanych dochodów budżetowych państwa.

Zob. też  Udany rok dla greckiej turystyki.

Przyspieszonej nieco realizacji tych planów sprzyjał... tegoroczny kalendarz liturgiczny Kościołów chrześcijańskich: katolicy i prawosławni będą obchodzić święto Zmartwychwstania Pańskiego w tym samym czasie, a związane z tym dni wolne od pracy w większości państw Europy i nie tylko oznaczają, że sezon turystyczny "na poważnie"  rozpocznie się już w drugiej połowie kwietnia. Tak przynajmniej sytuację oceniają greckie władze, odpowiedzialne za zarządzanie sektorem turystyki i kultury.

Aby sprostać zadaniu wydłużonej pracy, łączne zatrudnienie w objętych programem placówkach wzrosło o 1122 osoby, które zajmować się będą obsługą techniczną, ochroną zbiorów itp. Warto jednak zauważyć, że program "zwiększenia przyjazności" greckich muzeów i zabytków, realizowany przez ministerstwa kultury oraz turystyki, zakłada nie tylko dłuższą pracę najbardziej "obleganych" placówek, ale też szereg imprez towarzyszących, mających sprawić, że starożytne skarby "ożyją", a obcowanie z nimi nie będzie ograniczać się wyłącznie do ich biernego oglądania. Przedsmak tych atrakcji można było zaobserwować już wczoraj, gdy z okazji inauguracji nowego grafiku w wielu miejscach zorganizowano liczne imprezy kulturalne.

Chór na Akropolu
Chór młodzieżowy na Akropolu, 1 IV 2014 r. (fot. "K")

Knossos
Orkiestra z Iraklionu na stanowisku archeologicznym w Knossos na Krecie, 1 IV 2014 r. (fot. "K")

Nadto, w muzeach mają być stale wprowadzane nowe formy prezentacji zbiorów, np. wykorzystujące techniki multimedialne. W zamierzeniu ma to przyciągać nie tylko turystów zagranicznych, ale też zwiększać kulturalną aktywność samych Greków, zwłaszcza w okresach poza sezonem, gdy odwiedzających spoza kraju jest nieco mniej.

Badania prowadzone przy okazji pilotażowego programu uatrakcyjniania muzeów, prowadzonego na stanowiskach w Delfach, wykazały, że w lutym 2014 roku ruch zwiększył się tam o 50% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Odnotowano też częstsze "powroty" gości, którzy miejsce to już kiedyś zwiedzali. Według planów ministerstwa kultury, programem mają być stopniowo objęte wszystkie placówki muzealne, archeologiczne itp. w Grecji (oczywiście w różnej skali i zakresie).

wtorek, 25 marca 2014

Święto narodowe i Zwiastowanie

25 marca to święto narodowe w Grecji, obchodzone na pamiątkę wybuchu powstania w 1821 roku, które ostatecznie doprowadziło do odrodzenia niepodległego państwa. Data jest w pewnym sensie symboliczna, lokalne bunty przeciwko Turkom wzniecane były bowiem już od początku marca. Jak natomiast głosi tradycja, 25 marca metropolita Patras Germanos miał wezwać rodaków do podjęcia skoordynowanej wyzwoleńczej walki. Obecnie jest to dzień uroczystych defilad, życzeń, przemówień ku pokrzepieniu strapionych kryzysem serc, dzień "narodowej dumy", jak pisze prasa.

defilada w Atenach
Dzieci w galowych strojach podczas uroczystej defilady (fot. "K")

Rocznica wybuchu powstania to też dobra okazja, żeby wbić delikatną szpileczkę Turkom. Na poniższym rysunku widzimy postać stylizowaną na metropolitę Germanosa, który mówi do żołnierzy: - "Przekażcie Turkom, że Grecy zdecydowali: wolność albo śmierć!". Na to jeden z powstańców odpowiada: - "Nie da rady. Wyłączyli Twittera".

powstanie twitter
"Κ", 25 ΙΙΙ 2014 r.

Dzień 25 marca to także jedno z ważniejszych świąt w Kościołach wschodnich - Zwiastowanie Bożej Rodzicielce (Ο ευαγγελισμός της Θεοτόκου /wym. ewangielismos tis teotoku/). Jak usłyszałem dziś w radiu, w świecie zachodnim pojawiło się ono szerzej za czasów Grzegorza Wielkiego.

Zwiastowanie NMP
Ikona przedstawiająca scenę Zwiastowania; z lewej archanioł Gabriel (fot. icon-art.gr)
Και είπεν ο άγγελος αυτή Μή φοβού, Μαριάμ εύρες γάρ χάριν παρά τώ Θεώ και ιδού συλλήψη εν γαστρί και τέξη υιόν, και καλέσεις το όνομα αυτού Ιησούν / Anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
Od święta Zwiastowania przyjęła też nazwę jedna ze stacji ateńskiego metra na linii granatowej - w samym centrum miasta. Podobnie jak na wielu innych stacjach, także i tu podczas budowy odkryto liczne starożytne skarby, m.in. cmentarz, fragmenty drogi oraz wodociągów.  A stację dalej mamy już plac Syntagma:

papulias defilada
Prezydent Grecji Karolos Papulias podczas defilady na placu Syntagma, 25 III 2014 r. (fot. "K")

Oczywiście, nie wszyscy są w nastroju do świętowania. W związku ze zbliżającym się parlamentarnym głosowaniem dotyczącym kolejnego pakietu ustaw uzgodnionych, czy jak mówią niektórzy, narzuconych przez tzw. troikę, wyczuwalny jest wzrost napięcia politycznego. Jak stwierdził rzecznik rządu Simos Kedikoglu, nadchodzące głosowanie (prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia) będzie testem "odpowiedzialności za przyszłość ojczyzny".

środa, 19 lutego 2014

Próba zabójstwa ateńskiej dziennikarki?

Unia Redaktorów Prasy Codziennej w Atenach złożyła doniesienie o próbie zabójstwa dziennikarki pisma "Ethnos" ("ΕΘΝΟΣ") Dionizji Lagiu (Διονυσία Λάγιου). W opublikowanym wczoraj oświadczeniu Unia napisała, że Lagiu została zaatakowana w ateńskiej dzielnicy Peristeri przez "grupę znanych policji, acz wciąż pozostających na wolności tchórzy, specjalizujących się w rasistowskich atakach na uchodźców".

Według autorów oświadczenia, dziennikarkę próbowano udusić, wyzywając ją jednocześnie w obrzydliwy sposób. Na szczęście, mimo braku pomocy osób trzecich, zdołała "zbiec napastnikom i ocalić życie".

Dionizja Lagiu znana jest w dzielnicy Peristeri z osobistego zaangażowania przeciwko przemocy na tle rasistowskim oraz piętnowania tragicznych warunków pracy w "nielegalnych fabrykach znajdujących się w tej okolicy".

Unia Redaktorów zwróciła się z apelem do ministra porządku publicznego, "który o całym zajściu został niezwłocznie poinformowany", o podjęcie skutecznych działań, mających doprowadzić członków ww. grupy przed oblicze wymiaru sprawiedliwości.

źródło: ΕΣΗΕΑ, oświadczenie pt. "Η ΕΣΗΕΑ ΚΑΤΑΓΓΕΛΛΕΙ ΤΗΝ ΕΠΙΘΕΣΗ ΚΑΤΑ ΤΗΣ ΣΥΝΑΔΕΛΦΟΥ ΔΙΟΝΥΣΙΑΣ ΛΑΓΙΟΥ", opublikowane 18 lutego br.

piątek, 17 stycznia 2014

SYRIZA prowadzi w Atenach - kiepski prezent imieninowy dla premiera

Ciekawe wyniki przynosi sondaż preferencji wyborczych mieszkańców Aten, opublikowany dziś przez lewicowy dziennik "Awgi" ("Świt"). Jeśli wybory odbyłyby się w ten weekend, w obu stołecznych okręgach (Ateny A i Ateny B) zwyciężyłaby opozycyjna Koalicja Radykalnej Lewicy (SYRIZA) - w okręgu A jej przewaga nad Nową Demokracją premiera Samarasa jest niewielka (0,8%), natomiast w okręgu B już wyraźna (7,5%). W obu okręgach na trzecim miejscu uplasował się faszyzujący Złoty Świt.

Awgi Syriza prowadzi w Atenach
"Awgi", pierwsza strona, 17 I 2014 r.

Również poza Atenami, w okręgu attyckim, najwyższym poparciem cieszy się SYRIZA, wyprzedzając Nową Demokrację o 7,7% (trzeci jest Złoty Świt z przewagą 6,2% na czwartymi komunistami z KPG).

To nieszczególnie dobre wieści dla premiera Antonisa Samarasa, który właśnie dzisiaj obchodzi imieniny (Kościół prawosławny wspomina św. Antoniego Wielkiego, żyjącego w latach ok. 251-356. Tak tak, przeżył on ok. 105 lat).

Święty Antoni Wielki
Św. Antoni Wielki (fot. "Pentapostagma")
Tymczasem brytyjski "The Economist" zastanawia się, co może oznaczać spotkanie niewierzącego lewicowego radykała - lidera SYRIZY - Aleksisa Tsiprasa z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I i inne jego pojednawcze wobec Kościoła gesty...

Zob. też Kampania wyborcza w Grecji rozpoczęta.

wtorek, 14 stycznia 2014

Sto lat!

Wczoraj urodziny obchodził Jacek Gmoch - żywa legenda zarówno polskiej, jak i greckiej piłki nożnej. Piłkarz m.in. Legii Warszawa, selekcjoner reprezentacji Polski, a w Grecji trener wielu klubów, w tym mistrz kraju z Panathinaikosem Ateny. Niektórzy do dziś pamiętają historyczny, acz przegrany dwumecz "Koniczynek" z Liverpoolem w półfinale Pucharu Europy (sezon 1984/85).


Kto by pomyślał, że stadion Panathinaikosu, na którym swoje boje toczyła także Legia, z zewnątrz wygląda dość kameralnie.

Apostolos Nikolaidis Stadion
Stadion Panathinaikosu (Apostolos Nikolaidis), widok od strony ulicy Tsocha (fot. moja)

Mam nadzieję, że w tym roku znów zobaczymy i usłyszymy trenera Gmocha, choćby przy okazji jego niezastąpionych komentarzy w kontekście meczów Grecji na mundialu w Brazylii :) Sto lat!

wtorek, 31 grudnia 2013

Nieznani sprawcy ostrzelali rezydencję ambasadora Niemiec w Atenach

Wczoraj nad ranem rezydencja niemieckiego ambasadora w Grecji Wolfganga Dolda, mieszcząca się w Chalandri (metropolia ateńska), ostrzelana została przez nieznanych sprawców, posługujących się bronią automatyczną typu kałasznikow. Władze greckie obawiają się nasilenia ataków terrorystycznych, zwłaszcza jeśli napastnicy z Chalandri nie zostaną szybko ujęci. A dzisiejsze wydanie niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wita grecką prezydencję w Radzie UE pod dwuznacznym tytułem "Kalimera, kalinichta" ("Dzień dobry, dobranoc").

Przedstawiciele greckich służb bezpieczeństwa wyrażają niepokój związany z możliwością nasilenia się zbrojnych ataków, notowanych uprzednio w pierwszej dekadzie XXI wieku. Na celowniku śledczych znaleźli się m.in. ludzie skazywani niegdyś za czyny terrorystyczne, którzy opuścili więzienia w ostatnim okresie. Odbyły się już przesłuchania pierwszych zatrzymanych. Władzom chodzi m.in. o to, by nie dopuścić do odbudowania sieci kontaktów i powiązań między grupami stosującymi przemoc zbrojną.

Premier Grecji Antonis Samaras rozmawiał już o zajściu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, zapewniając o podjęciu wszelkich możliwych działań zmierzających do wyjaśnienia sprawy, natomiast minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier oświadczył, że "sprawcy tego czynu nie zdołają zepsuć dobrych relacji panujących między Niemcami i Grecją".

Do zajścia doszło około godziny 3.30 nad ranem. Według świadka - strażnika znajdującego się w budce przy rezydencji - zamaskowanych sprawców było co najmniej czterech, posiadali dwa karabiny maszynowe typu kałasznikow. Na miejscu policja zabezpieczyła ok. 60 łusek po nabojach kaliber 7,62 mm. Zdołano już ustalić, że broń była "czysta", tzn. nie użyto jej wcześniej do dokonania czynu przestępczego.

ślad po kuli
Ślad po kuli na elewacji rezydencji niemieckiego ambasadora (fot. DPA)
Cytowany świadek zeznał, że jeden ze sprawców podszedł nieco bliżej ogrodzenia rezydencji i otworzył ogień, zaś pozostali napastnicy stali kilka metrów za nim. Najwięcej śladów po kulach naliczono właśnie na ogrodzeniu, dwa ślady znaleziono w pobliżu okna sypialni córki ambasadora. Sprawcy nie mierzyli w budkę strażniczą, zajmowaną przez policjanta. Po dokonaniu ostrzału odjechali na motocyklach lub skuterach. Zeznania policjanta potwierdził już drugi świadek, mieszkaniec pobliskiej kamienicy. Teren wokół rezydencji ambasadora jest monitorowany, jednak póki co nie wiadomo, czy jakość nocnego nagrania będzie na tyle dobra, by ułatwić pracę śledczym.

antyterroryści pod rezydencją ambasadora RFN
Antyterroryści pracują pod rezydencją ambasadora RFN (fot. Kathimerini)

Co ciekawe, godzinę przed atakiem na rezydencję policja zamierzała wylegitymować osoby podróżujące motocyklem poruszającym się pobliską aleją Kifisia, jednak prowadzący pojazd na widok wozu policyjnego przyspieszył i zdołał uciec. Na razie nie wiadomo, czy zdarzenie to ma związek z "głównym" zajściem.

Warto przypomnieć, że nie był to pierwszy w najnowszej historii Grecji atak na niemiecką placówkę dyplomatyczną. 16 maja 1999 roku rezydencja ówczesnego ambasadora Niemiec została ostrzelana przez członków lewackiej grupy terrorystycznej "17 listopada".

Premier Samaras podkreślił, że "im większe postępy czyni Grecja na trudnej drodze wyjścia z kryzysu, tym zajadlej wrogowie naszego kraju próbują nas z tej drogi zawrócić i psuć nasz międzynarodowy prestiż na dwa dni przed objęciem przez nas prezydencji w Radzie UE. Jednak nie uda im się!". Samaras stanowczo oświadczył, że priorytetem jego rządu jest zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa w Grecji, co jest jego zdaniem szczególnie ważne w okresie, gdy w regionie wschodniego Śródziemnomorza: w Turcji, Syrii, czy Egipcie sytuacja daleka jest od ideału. "Proszę tylko spojrzeć, co dzieje się u naszych bliższych i dalszych sąsiadów - nietrudno będzie państwu wówczas stwierdzić, jak cenna jest względna stabilizacja, którą udało nam się zaprowadzić w kraju. Proszę też pomyśleć, jak bardzo muszą nienawidzić Grecji ci, którzy nastają na tę stabilizację. Grecka demokracja już nieraz oparła się agresorom, oprze się im także tym razem".

Tymczasem, sylwestrowe wydanie niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wita grecką prezydencję w Radzie UE sceną z "Uczty" Platona i frapującym tytułem "Dzień dobry, dobranoc".

FAZ 31 XII
"Dzień dobry, dobranoc" na pierwszej stronie FAZ (fot. FAZ)
Źródła: "Kathimerini", "To Wima" 30, 31 XII 2013 r.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Grecy o swojej ojczyźnie na koniec roku 2013

Ponad połowa Greków opuściłaby swoją ojczyznę, gdyby tylko miała taką możliwość – wynika z badań przeprowadzonych w drugiej połowie grudnia 2013 roku na zlecenie dziennika „To Wima”. Społeczeństwo greckie pogrążone jest w pesymizmie i myśli o poszukiwaniu lepszej przyszłości poza swoim krajem, którego przyszłość widzi w czarnych barwach. Bezrobocie pustoszy Grecję zarówno w kontekście losów poszczególnych jednostek, jak i kondycji całego narodu. W morzu złych nastrojów pojawiają się jednak pewne iskierki optymizmu.

68,6% procent Greków jest przekonanych, że najgorsze efekty wieloletniego kryzysu dopiero nadejdą, zaledwie 25,1% uważa, iż najgorsze już minęło. Tradycyjnie ankietowanych zapytano o to, jakie słowo najlepiej opisuje w ich ocenie przyszłość kraju. Wyniki okazały się jednoznacznie negatywne: katastrofa (27,3% wskazań), zastój (25,1%), kryzys (18,3%). 18,9% respondentów wskazało natomiast słowo „nadzieja”, a 9,8% „rozwój”.

Badanych zapytano o ich własny stosunek do kryzysu. 52,1% ankietowanych odpowiedziało, że nie wie, czy sobie z nim poradzi, natomiast 46,5% uznało, że przezwycięży kryzys. W komentarzu do tych wyników napisano, że społeczeństwo coraz wyraźniej zaczyna się dzielić na dwie mniej więcej równe liczebnie grupy – tych, którzy zdołali „utrzymać się na powierzchni” i dostosowali się do nowych warunków życia oraz tych, których dochody (najczęściej w wyniku utraty pracy) spadły na tyle wyraźnie, że wpadli w spiralę długów i innych problemów, z których nie widzą żadnej drogi ratunku i powrotu do stanu równowagi.

55,6% Greków zadeklarowało, że skorzystałoby z możliwości wyjazdu z kraju przy nadarzającej się do tego okazji, 39,1% nie chce opuszczać Grecji. Ciekawe dane przyniosło ponadto pytanie o migrację wewnętrzną: 45,9% mieszkańców Aten i Salonik dopuszcza możliwość przeprowadzki na prowincję, gdyby tam właśnie pojawiała się szansa na lepszą (lub jakąkolwiek) pracę; 44,7% badanych nie bierze pod uwagę wyjazdu z metropolii.

53,5% respondentów stwierdziło, że nie zgodziłoby się na jakąkolwiek obniżkę swojego wynagrodzenia, nawet gdyby miało to przyczynić się do zmniejszenia ogólnokrajowego poziomu bezrobocia. 32% pytanych zadeklarowało, że gotowi byliby obniżyć swe pobory o maks. 10% w imię solidaryzmu społecznego, natomiast 7,8% Greków poświęciłoby więcej niż 10% pensji pro publico bono.

Bezrobocie jest zjawiskiem społecznym, które całkowicie zdominowało przestrzeń publiczną w Grecji w 2013 roku. Ono także napawa Greków największym lękiem i wskazywane jest jako najważniejszy problem do pokonania przez rządzących. 61,2% badanych uznało bezrobocie za najważniejsze „wydarzenie” w Grecji w mijającym roku. Na drugim miejscu z wynikiem zaledwie 24,7% znalazła się konfiskata depozytów na Cyprze, a na trzecim (18,1%) aresztowanie władz faszyzującej partii „Złoty Świt”. Tuż za „podium” uplasowało się natomiast zamknięcie przez rząd premiera Samarasa greckich mediów publicznych (ERT), wybrane przez 14,1% Greków [respondenci mogli wskazać maks. dwa wydarzenia].

Na pytanie: „Gdybyś miał wybrać człowieka roku 2013 w Grecji, do jakiej grupy zawodowej należałaby ta osoba?”, 59,6% badanych odpowiedziało, że byłby to bezrobotny; 9% wybrałoby polityka, a 7,8% przedsiębiorcę.

Wśród zadań, które winny być priorytetem dla rządzących w 2014 roku, 79,3% Greków wymieniło zwalczenie bezrobocia, 37,1% ograniczenie biedy, a 28,7% uszczelnienie systemu podatkowego i ściganie unikających płacenia należnych podatków. Na czwartym miejscu pojawia się uniezależnienie kraju od zewnętrznych instytucji finansowych (25,6% wskazań), a na piątym zmniejszenie obciążeń podatkowych (22,1%). Zaledwie 1,4% Greków uważa, że istotnym zadaniem dla kraju będzie prezydencja Aten w Radzie Unii Europejskiej [respondenci mogli wskazać maks. trzy zadania].

Społeczeństwo greckie jest podzielone w kwestii oceny, czy w ciągu najbliższych 5 lat uda się zmniejszyć bezrobocie w kraju. 51% badanych wypowiada się na ten temat pozytywnie, natomiast 46,6% sądzi, że stopa bezrobocia w Grecji pozostanie na co najmniej tak samo wysokim poziomie, jak obecnie. Pełna zgodność odpowiedzi występuje natomiast przy surowej, negatywnej ocenie poszczególnych instytucji, które w 2013 roku zabierały głos i proponowały działania zmierzające do zmniejszenia stopy bezrobocia. 84,1% ankietowanych uważa, że rząd zrobił „niewiele” lub „nic” odnośnie do tego problemu, a i tak wypadł on lepiej niż pozostałe oceniane instytucje. Opozycja parlamentarna zebrała bowiem 88,9% negatywnych ocen, organizacje przedsiębiorców – 89,8%, a związki zawodowe – 95,2%.

Wydaje się, że Grecy wyraźnie zaczynają budzić się z „socjalistycznego snu”, zaaplikowanego im wiele lat temu przez Andreasa Papandreu, gdyż dość nieoczekiwane rezultaty przynosi odpowiedź na pytanie o kwestie, które rząd powinien powziąć celem pobudzenia gospodarki. Trzy najczęściej wskazywane odpowiedzi to: „zachęty do zakładania nowych firm”, „zachęty do podejmowania działalności gospodarczej w sektorze rolnym” oraz „napływ inwestycji zagranicznych”. Z powyższymi danymi koresponduje niejako odpowiedź na pytanie, czy „widzisz przyszłość dla prowadzenia działalności zawodowej w Grecji”. 63,9% badanych uznało, że tak lub raczej tak; 33,5% stwierdziło, że nie lub raczej nie.

Najlepsze perspektywy na przyszłość Grecy widzą dla następujących sektorów gospodarki: turystyka i kultura (68,7% wskazań), rolnictwo (59,3%), energetyka, w tym ze źródeł odnawialnych (51,7%), komunikacja i nowe technologie (46,3%) oraz przemysł stoczniowy i żegluga (28,7%) [respondenci mogli wskazać dowolną liczbę branż].

Zob. też ostatnie dane o bezrobociu w Grecji oraz prognozy demograficzne dla tego kraju.

Badanie przeprowadzono w dniach 18-19 grudnia 2013 roku. Reprezentatywna grupa 1010 osób powyżej 18. roku życia. Badanie metodą wywiadu telefonicznego oraz ankiety elektronicznej. Błąd oszacowania: 3,08%. Zleceniodawca: dziennik „To Wima”. Wykonujący: Η Κάπα Research.

środa, 25 grudnia 2013

Bożonarodzeniowy statek na placu Syntagma

Przed gmachem parlamentu na ateńskim placu Syntagma (Konstytucji) stanęła tradycyjna grecka dekoracja świąteczna - bożonarodzeniowy statek. Ufundowany on został przez samorząd stolicy, a wykonano go w tym roku w kolorze białym, symbolizującym "śnieg i czystość" - informuje dziennik Kathimerini.

bożonarodzeniowy statek w Atenach

Stołeczny statek będzie w te święta cieszył oko większej niż się spodziewano liczby mieszkańców, gdyż w porównaniu z 2012 r. o kilkanaście procent spadła liczba ateńczyków, którzy zdecydowali się na popularny w tym okresie wyjazd za miasto.

W tym roku także w Polsce możemy doświadczyć nieco klimatu greckich świąt, wszak temperaturę mamy niewiele niższą niż w Atenach - pod Akropolem waha się ona w tych dniach między 13 a 15 stopni C.

piątek, 22 listopada 2013

Zagadkowa nazwa ateńskiej ulicy


Przemierzając ulice greckich miast, można niekiedy stanąć przed problemem odczytania nazwy danej arterii. W większych miejscowościach Grecy z reguły wychodzą naprzeciw gościom z zagranicy i umieszczają dwujęzyczne tablice informacyjne - po grecku oraz... no właśnie, jaki jest w istocie ten drugi język?

Okrążając wzgórze Akropolu nie sposób nie trafić na ulicę Dionizego Areopagity:


ulica Dionizego Areopagity w Atenach


W pewnym momencie ta piękna, gwarna ulica krzyżuje się z taką oto:

ulica Vironos w Atenach


W zasadzie moglibyśmy pozostać przy tym, co mówi nam ów dolny, przeznaczony dla odbiorców nieznających greki, napis, a zatem przyjąć, iż właśnie znaleźliśmy się na ulicy Vironos. Ale czy rzeczywiście jest to wszystko, co ateńscy gospodarze chcieliby nam przekazać odnośnie do tego miejsca? Czy słówko "Vironos" z czymś nam się kojarzy? Idąc dalej, czy kojarzy nam się ono z tym samym, co Grekom?


Proszę się chwilę zastanowić i odpowiedzieć sobie, czy skojarzyło się ono Państwu z tym oto panem:

lord Byron, ok. 1812 r.


Tak tak, owe "Vironos" to nic innego jak fonetyczny zapis dopełniacza greckiego słowa Βύρων [wym. Wiron], jak tradycyjnie pisano nazwisko lorda Byrona, człowieka bardzo silnie związanego z Grecją i "sprawą grecką" w XIX wieku. Odnoszę wrażenie, że wielu zagranicznych gości nie zwróci na to uwagi, zwłaszcza jeśli nie przygotowali się oni zawczasu z topografii okolic Akropolu...


Cóż, pozostaje nam mieć oczy i uszy otwarte, dzięki czemu pojawi się szansa, że może nie przegapimy stojącego nie tak daleko pomnika "Grecji wieńczącej lorda Byrona" i wrócimy pamięcią do ulicy Vironos, na której dopiero co byliśmy :)

 Grecja wieńcząca lorda Byrona


Oto praktyczny przykład trudności, jakich nastręcza próba zapisu greki za pomocą alfabetu łacińskiego. Z jednej strony, chęć wiernego oddania brzmienia tego języka, z drugiej zaś strony, kwestia zrozumienia zlatynizowanego komunikatu przez tych, do których jest on w danej sytuacji adresowany.

Źródła fotografii: 1, 2 i 4 - moje; 3 - bbc.co.uk