Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radiofonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radiofonia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

60 lat Trzeciego Programu greckiego radia publicznego

Z okazji 60. rocznicy powstania Trzeciego Programu greckiej radiofonii publicznej ciekawymi wspomnieniami podzielił się jeden z publicystów dziennika "Kathimerini". Oto ich fragment :

W latach mego dzieciństwa Program III był ostoją muzyki poważnej, "klasycznej", takiej, którą wszystkie pozostałe stacje radiowe nadawały wyłącznie w okresie Wielkiego Tygodnia, uważając ją za muzykę żałobną, nawet jeśli chodziło np. o "Carmen" Bizeta. Trójka wyraźnie odróżniała się od "lekkiej", nowomiejskiej kultury, która - nie wiedzieć czemu - chciała uchodzić za europejską. Pamiętam, jak mój ojciec całymi godzinami nagrywał koncerty na magnetofonie Philipsa [w tamtych czasach znakiem rozpoznawczym Trójki były codzienne pięciogodzinne transmisje i retransmisje wykonań muzyki poważnej - przyp. TF]. Na niewielkiej prowincji, która nazywała się Grecją, Trójka kojarzyła się z europejską podróżą, dawała poczucie, że jesteśmy częścią wielkiego świata.

60 lat trójki
60 lat Programu III greckiego radia publicznego (fot. NERIT)

Później nastała epoka Manosa Chadzidakisa, który dokonał w Trójce prawdziwego przewrotu. Stacja uwolniona została z owej monumentalnej powagi, a obok dzieł Haydna zaczęło pojawiać się też rembetiko. Nowa Trójka straciła wielu dawnych słuchaczy, ale zyskała też nowych, szeroko otworzyła się na żywą kulturę swoich czasów, mówiła o poezji, malarstwie. O ile dawna, wyłącznie poważna Trójka niekiedy odbierana była jako emanacja ciężkich czasów i niekończącego się politycznego napięcia w Grecji, o tyle ta nowa, swobodniejsza i żywa, zdawała się swoistą kulturalną odskocznią od codziennego politykowania.

melina mercouri manos chadzidakis
Melina Mercouri i Manos Chadzidakis (fot. logomnimon.wordpress.com)

W epoce Chadzidakisa, dzięki niemu i jego współpracownikom, Trójka osiągnęła poziom niepowtarzalny, stała się wzorcem, z którego później pełnymi garściami czerpali liczni naśladowcy. Nie znaczy to oczywiście, że po odejściu Chadzidakisa Trójka całkowicie utraciła swój charakter i wartość, do dziś pozostaje bowiem wysepką kultury wysokiej na oceanie homogenicznego "mainstreamu". Niemniej, do poziomu z tamtych lat nie udało jej się już nawiązać.

Obecnie Trójka poszukuje pomysłu na samą siebie. Zdaje sobie sprawę ze spadku pozostawionego przez Chadzidakisa, ale wie też, że w dzisiejszych czasach nie może być prostą kontynuacją tamtej stacji, a raczej jej następcą, który zdoła znaleźć klucz do współczesności, podobnie jak Chadzidakis znalazł klucz do swoich czasów. Być może jest też tak, że obecna niemoc Trójki jest odbiciem niemocy kulturalnej twórczości jako takiej, twórczości, która próbuje w tych czasach pozostać społecznym dobrem.

*************

I jeszcze fragment mojego tekstu o epoce Chadzidakisa w Trójce:


Manos Chadzidakis, w latach 1975-1982 dyrektor Programu III, w pierwszych słowach po objęciu tej funkcji powiedział:

(…) celem nowego Programu Trzeciego będzie odkrywanie na nowo fundamentów greckiej kultury; ukazywanie Grecji przez pryzmat współczesnych międzynarodowych prądów myślowych i twórczych; wyjaśnianie celów i intencji tych koncepcji wraz z próbą właściwego przełożenia ich na grunt grecki; wreszcie, kreowanie ożywczego fermentu w dyskusji nad problemami współczesnej filozofii i sztuki.

Co ważne, zmianom o charakterze programowym towarzyszyły także reformy organizacyjno-techniczne, które obejmowały m.in. walkę z wewnątrzradiową biurokracją, produkcję programów, czy oprawę muzyczną audycji. Stosunkowo szybko odnowiony Program III zdobył szerokie uznanie wśród słuchaczy i komentatorów, przeobrażając się w silne ogólnokrajowe centrum kultury łączące odbiorców ze wszystkich grup społecznych, charakteryzujące się niespokojną duchowością, niepohamowaną ciekawością, odrzuceniem rutyny, głupoty, równania w dół.

Wokół anteny Chadzidakisa powstała swego rodzaju społeczność słuchaczy, która niejednokrotnie głośno protestowała, gdy politycy próbowali wpływać na kształt Trójki, jednocząc się w obronie programowej niezależności i wyjątkowości stacji. Do dziś zresztą projekt Chadzidakisa często uznawany jest za pierwszą prawdziwie wolną rozgłośnię w Grecji, a już po uwolnieniu rynku medialnego w 1987 roku stał się on programowo-organizacyjnym wzorem dla wielu prywatnych nadawców, zwłaszcza tych, którzy pragnęli tworzyć ofertę o charakterze społeczno-kulturalnym.

Chadzidakis w studiu Trójki
Menelaos Palantios, Kiki Morfoniu i Manos Chadzidakis w studiu Programu III (fot. panagiotisandriopoulos.blogspot.com)

W 1977 roku pozycja Programu III uległa istotnemu wzmocnieniu w ramach nadawcy państwowego ERT – utworzona została odrębna dyrekcja tego programu, niezależna od nadzorującej pozostałe kanały radia państwowego Dyrekcji Radiofonii. Owa niezależna droga Trójki stanowi do dziś jedno z najważniejszych zjawisk w historii greckiej radiofonii państwowej, nie bała się ona bowiem podejmować odważnych działań, które nie pozostawały bez wpływu na zawartość programu oraz sposób realizacji audycji. Chadzidakis nie bał się na przykład wprowadzać do ramówki elementów kultury ludowej, folkloru, popularnej muzyki tanecznej rembetiko, czym narażał się na krytykę publicystów i artystów traktujących tego typu zjawiska za element profanacji sztuki wysokiej; angażował się ponadto w organizację szeregu imprez kulturalnych, happeningów itp., w myśl zasady: tworzyć kulturę na zewnątrz radia, aby to radio wzbogacać.

płyta Mercouri Chadzidakis
Okładka płyty, na której Melina Mercouri śpiewa utwory Manosa Chadzidakisa

Misją Chadzidakisa było uczynienie Trójki rozgłośnią zdecydowanie bardziej ludzką, bliższą przeciętnemu słuchaczowi, chciał, aby tradycyjne pojęcie kultura przestało kojarzyć się wyłącznie z pompatycznością, napuszonym, nieznoszącym sprzeciwu tonem, brakiem dyskusji. Zgromadził wokół stacji wiele niesłychanie różniących się od siebie osobowości, które wielokrotnie ostro kłóciły się między sobą, lecz zawsze podążały ku wyznaczonemu wspólnie celowi. Epoka Chadzidakisa zakończyła się w 1982 roku, kiedy ustąpił on z funkcji dyrektora programu tuż po przedłożeniu założeń do nowej ramówki, w której znacznie większy nacisk położony został na audycje słowne.

PS. Skoro już zamieściłem okładkę płyty Meliny Mercouri z piosenkami Chadzidakisa, to jej posłuchajmy :) Na pozycji 11:58 legendarne "Dzieci Pireusu".

piątek, 12 września 2014

Niespodziewana rezygnacja kierownictwa greckich mediów publicznych

Nowe greckie media publiczne (NERIT), tworzone w wielkich bólach od chwili zlikwidowania poprzedniej instytucji nadawczej (ERT, VI 2013 r.), zmagają się z tymi samymi "problemami", które trapią system mediów elektronicznych w Grecji właściwie od samego początku jego istnienia. Problemy te można by opisać jednym zdaniem: nieustanne, bezpośrednie ingerencje czynników politycznych w funkcjonowanie ww. instytucji.

Wczoraj niespodziewaną dymisję z zajmowanych stanowisk złożyli prezes NERIT Antonios Makridimitris oraz jego zastępca Rodolfos Moronis. Obaj pełnili swe funkcje od czterech miesięcy. Zarówno obaj prezesi, jak i Rada Nadzorcza mediów publicznych nie przedstawili oficjalnie żadnych powodów zaistniałej sytuacji. Biuro prasowe NERIT wydało jedynie jednozdaniowy, lakoniczny komunikat, potwierdzający fakt rezygnacji (fot. poniżej).

nerit rezygnacja

Nieoficjalnie natomiast prezesi NERIT przyznali, że mają już dość ciągłych ingerencji "ze strony czynników rządowych", odnoszących się zarówno do treści audycji informacyjnych, jak i programu NERIT jako całości. Kroplą, która przelała czarę goryczy, okazała się sytuacja z planowaną niedzielną transmisją przemówienia i konferencji prasowej Aleksisa Tsiprasa, lidera największej greckiej partii opozycyjnej (SYRIZA, Koalicja Radykalnej Lewicy), które mają odbyć się przy okazji Wystawy Międzynarodowej w Salonikach (ΔΕΘ). Prezes NERIT przychylił się do prośby SYRIZY i zdecydował, że telewizja publiczna pokaże na żywo oba powyższe wydarzenia. Co ciekawe, zgodnie z zapewnieniami SYRIZY miał to być pierwszy raz od ponad roku, gdy szef partii A. Tsipras odpowiadał będzie na pytania zadawane przez dziennikarzy NERIT - dotąd bowiem lider opozycji "nie uznawał" istnienia tej stacji, twierdząc, że jedyną legalną telewizją publiczną w Grecji jest zlikwidowana przez rząd ponad rok temu ERT.

Antonios Makridimitris
Antonios Makridimitris, ustępujący prezes NERIT (fot. neokosmos.com)

Jak podają dobrze poinformowane źródła, ustalenia kierownictwa NERIT i SYRIZY nie spodobały się "czynnikom rządowym", które jednoznacznie "zasugerowały" w środę, że telewizja publiczna powinna ograniczyć się do transmisji tylko jednego wydarzenia z udziałem Aleksisa Tsiprasa, tzn. pokazać albo jego przemówienie, albo konferencję prasową. Prezes NERIT nie przyjął tego typu "sugestii" do wiadomości i podał się do dymisji, po czym to samo uczynił jego zastępca.

Swoistej pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że obaj prezesi mediów publicznych pełnili swe funkcje tymczasowo, jako że trwa właśnie konkurs na obsadę całego zarządu NERIT, co ma zakończyć wreszcie wydłużający się okres przejściowy między likwidacją ERT, a nadaniem ostatecznego kształtu nowemu nadawcy publicznemu. Termin składania wniosków przez kandydatów do nowego, stałego już zarządu upływa... jutro.

Przeciwko domniemanym rządowym ingerencjom w program NERIT zaprotestowała dziś oczywiście SYRIZA, określając zaistniałą sytuację mianem "zamachu stanu", zaś inna lewicowa partia opozycyjna DIMAR (która do chwili likwidacji ERT współtworzyła koalicję rządową) zażądała zwołania nadzwyczajnego posiedzenia parlamentarnej Komisji ds. Etyki i Przejrzystości, która miałaby ustalić faktyczne przyczyny dymisji prezesów mediów publicznych. Według DIMAR, w chwili obecnej istnieją poważne wątpliwości co do możliwości swobodnego, profesjonalnego i obiektywnego funkcjonowania NERIT.

Publicysta dziennika "Wima" ocenił natomiast, że grecki rząd ostatecznie pogrzebał szanse na powstanie w kraju "prawdziwie nowych" mediów publicznych, pozbawionych wad wszystkich swoich poprzedników. -"Choć likwidacja ERT była szokiem, pojawiła się wówczas okazja na swoisty nowy początek w ładzie medialnym. Niestety, władze polityczne nigdy nie przestały traktować telewizji publicznej jak folwarku, w którym naciski i ingerencje stoją na porządku dziennym. NERIT to kolejna ułuda mediów publicznych, którą mieszkańcy Grecji zmuszani są dotować kwotą 100 milionów euro rocznie" - podsumowuje gorzko Dimitris Galanis.

Zob. też: Nowe media publiczne w Grecji już działają (formalnie) oraz Broadcasting Union concerned about NERIT.

niedziela, 11 maja 2014

Nowe media publiczne w Grecji już działają (formalnie)

W ubiegłą niedzielę, 4 maja o godzinie 18 rozpoczęła nadawanie Nowa Grecka Radiofonia, Internet i Telewizja (NERIT), czyli budowany od prawie roku następca zlikwidowanej w czerwcu 2013 roku Greckiej Radiofonii i Telewizji (ERT). Wraz z "włączeniem" NERIT formalną działalność zakończyła tymczasowa telewizja publiczna (EDT), która funkcjonowała w okresie między zamknięciem ERT a uruchomieniem NERIT.


NERIT logo
Logo nowych greckich mediów publicznych

Trzeba jednak zauważyć, że cała ta operacja - jak na razie - dokonała się wyłącznie "na papierze" i de facto polegała na podmianie loga EDT na logo NERIT. Faktycznie bowiem oferta programowa NERIT póki co niczym nie różni się od programu nadawcy tymczasowego i składa się z jednego kanału telewizyjnego oraz dwóch kanałów radiowych. W przyszłości (trudno powiedzieć, kiedy dokładnie) ma zostać istotnie wzbogacona.

"Złośliwcy" twierdzą, że czynniki rządowe i kierownictwo NERIT spieszyły się z uruchomieniem docelowego nadawcy tak, aby "wyrobić się" na finał Eurowizji oraz kampanię przed wyborami do parlamentu europejskiego. A że nie zdążyli przygotować docelowej oferty, odpowiednich aktów prawnych itp., to po prostu zamienili logo i dali nową nazwę. I w ten oto sprytny sposób nadawca tymczasowy stał się nadawcą właściwym. A to złośliwcy ;)

Znacznie ciekawiej, niż na wizji, było natomiast za kulisami powyższej operacji. Niespełna 24 godziny po zmianie logo nadawcy publicznego (trzymajmy się tej terminologii, gdyż lepiej opisuje ona rzeczywistość) doszło bowiem do odwołania dotychczasowego prezesa NERIT, odpowiedzialnego za proces budowania struktur i oferty tej instytucji, Jorgosa Prokopakisa. Jak powiedział, został zdymisjonowany wbrew swej woli: -"Niech ktoś mi wskaże konkretny błąd, który popełniłem, a który uzasadniałby moje odejście" - mówił w rozmowie z dziennikiem "Wima". Dodaje zarazem, że w jego opinii dymisja nie ma charakteru politycznego, w grę wchodzą raczej "jakieś drobne interesy", które miałby naruszyć lub nie chcieć wystarczająco gorliwie wspierać w okresie przygotowawczym, np. w kontekście wprowadzania na antenę nowych audycji itp.

Obowiązki Prokopakisa przejęła Katerina Ewangielaku, lecz pełniła je zaledwie... przez kilka godzin, gdyż rada nadzorcza NERIT błyskawicznie powierzyła kierownictwo nadawcy Antonisowi Makridimitrisowi, profesorowi Uniwersytetu Ateńskiego. Przewodniczący rady przedstawił nowego prezesa jako wybitnego specjalistę od zarządzania i administracji publicznej, od 1985 roku pracownika Wydziału Nauk Politycznych i Administracji w stołecznej uczelni. Jest on również członkiem licznych krajowych i międzynarodowych instytucji i organizacji zajmujących się m.in. kwestiami administracji publicznej, praw człowieka itp.

makridimitris
Prof. Antonis Makridimitris, nowy prezes greckich mediów publicznych NERIT (fot. "Wima")

Co ciekawe, profesor Makridimitris był w latach 2004-2009 doradcą ds. administracji publicznej ówczesnego premiera Grecji Kostasa Karamanlisa (Nowa Demokracja). Jest również autorem książki zatytułowanej "Konstantinos Karamanlis: przykład siły politycznej". Warto zauważyć, że Konstantinos Karamanlis to jeden z najwybitniejszych greckich polityków XX wieku, prywatnie zaś był stryjem premiera Kostasa Karamanlisa. Czy nominacja Makridimitrisa oznacza, że były premier, od kilku lat pozostający w cieniu obecnego szefa rządu i lidera partii Nowa Demokracja Antonisa Samarasa, próbuje się nieco "uaktywnić"? Jak na greckie warunki, Kostas Karamanlis wciąż jest bardzo młody jak na polityka (w tym roku skończy "zaledwie" 58 lat, jego stryj, gdy obejmował po raz drugi urząd prezydenta Grecji, był już sporo po osiemdziesiątce), premier Samaras (63-latek) powinien więc uważać na "młodego, acz doświadczonego już wilka" ;)

samaras karamanlis
Dwaj premierzy Grecji wywodzący się z Nowej Demokracji: obecny Antonis Samaras (z lewej) i były Kostas Karamanlis (z prawej) (fot. crashonline.eu)

Tak czy inaczej, w ostatnim tygodniu odbiorcy greckich mediów publicznych bardziej niż na oferowanym przez nie programie, skupiali się na obserwowaniu odchodzących i przychodzących prezesów rzeczonej instytucji - jak to celnie ujął jeden z publicystów.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Zagadkowa data startu greckich mediów publicznych

Wciąż nieznana jest data rozpoczęcia emisji programu przez nowe greckie media publiczne (NERIT). Jak pisze dziennik "Wima", na użytek wewnątrzkrajowy władze odpowiedzialne za ład medialny wciąż potwierdzają 28. kwietnia jako pierwszy dzień nadawania, ale jak się okazuje, w przestrzeń międzynarodową Grecy "wypuszczają" zupełnie odmienny sygnał. Biuro Europejskiej Unii Nadawców (EBU) stwierdziło bowiem (w rozmowie z dziennikarzami "Wima"), że prezes NERIT J. Prokopakis poinformował europejskich partnerów, że kierowany przezeń nadawca nie będzie w stanie wystartować przed czerwcem.

Agia Paraskiewi
Stacja metra Agia Paraskiewi: opodal znajduje się ateńska siedziba greckich mediów publicznych (fot. "Ethnos")

Co więcej, Prokopakis powiadomił władze EBU, że naliczany od 1 stycznia abonament RTV (płatność wraz z rachunkiem za prąd) nadal nie trafia na konta NERIT; ma to nastąpić dopiero "od końca kwietnia". Jako twierdzi "Wima", od trzech miesięcy abonament, zamiast na radio i telewizję publiczną, kierowany jest na rachunki skarbu państwa, dzięki czemu rząd pragnie "podkręcić" planowaną pierwotną nadwyżkę budżetową ile tylko się da. - "Takie numery są możliwe wyłącznie w Grecji" - podsumowuje publicysta Dimistris Galanis.

Szykuje się też spięcie między szefostwem NERIT a pracownikami przejściowej, działającej od lata 2013 roku telewizji publicznej (EDT), której zadaniem było i jest nadal "załatanie dziury" powstałej po zamknięciu poprzednich mediów publicznych (ERT), i która ma pracować do momentu startu NERIT. Źródłem konfliktu będzie fakt, że nadal nie jest znany przyszły status pracowników EDT po starcie NERIT. Obawiają się oni, że przez ostatnie miesiące wykonywali "brudną robotę" w polowych warunkach, a teraz, gdy NERIT w końcu zacznie nadawać, stałe miejsca pracy dostaną inni - ci, którzy startują w przeprowadzanych od stycznia konkursach na stanowiska dziennikarskie, techniczne itp. w tworzonej instytucji.

ERT Ateny
Ateny, dawna siedziba ERT, przyszła siedziba NERIT (fot. imerisia.gr)

Według informatorów dziennika, najpoważniejszym problemem, związanym z tworzeniem nowej publicznej instytucji nadawczej w Grecji, jest od samego początku brak jasnego planu działania, z którego wynikałaby jakaś "logika" przeprowadzania kolejnych etapów budowy NERIT. Przykładowo, w styczniu zorganizowano konkurs na premierowe audycje telewizyjne, które miały być emitowane od kwietnia br., ale wiele wskazuje na to, że kwiecień się skończy, a NERIT wciąż nie ruszy. W takich warunkach trudno o np. racjonalne planowanie budżetu, czy też chociażby uzyskanie pełnego członkostwa w EBU.

Nadal nie załatwiono także wszystkich spraw związanych z likwidacją poprzednich mediów publicznych (ERT). Mimo że od 11 czerwca 2013 roku minęło już prawie 10 miesięcy, nie wszyscy byli pracownicy ERT otrzymali należne im odszkodowania za rozwiązanie umów o pracę w trybie natychmiastowym. Wciąż nieznany jest również ostateczny koszt, który budżet państwa poniósł (tudzież nadal ponosi) w związku z zamknięciem ERT.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Finanse greckich komercyjnych nadawców telewizyjnych

Grecka Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała właśnie raport podsumowujący jej działalność w 2013 roku. Wśród wielu interesujących informacji znalazła się między innymi ta odnosząca się do sytuacji ekonomicznej na rynku ogólnokrajowych stacji telewizyjnych.

Analizie za okres 2010-2012 poddano siedmiu nadawców posiadających formalnie koncesję na nadawanie ogólnokrajowe, przy czym zwraca się uwagę, że jeden z nadawców (Alter) od końca 2011 roku nie prowadzi faktycznej działalności z powodu de facto bankructwa. Nadto, należąca do Komunistycznej Partii Grecji stacja "902 ΑΡΙΣΤΕΡΑ ΣΤΑ FM" w 2013 roku zmieniła nazwę na E-TV, co było jednym z efektów perturbacji własnościowych w spółce prowadzącej nadawcę.

  • Suma aktywów nadawców ogólnokrajowych zmniejszyła się o 12% między 2010 a 2011 rokiem oraz o kolejne 5,72% między 2011 a 2012 rokiem [poz. 1 od lewej na wykresie poniżej].
  • Suma kapitałów własnych zmniejszyła się o 10,4% między 2010 a 2011 rokiem oraz o kolejne 23,5% między 2011 a 2012 rokiem [poz. 2].
  • Zobowiązania długoterminowe nadawców uległy zwiększeniu o 49,1% między 2011 a 2012 rokiem. Rok wcześniej zmniejszyły się one o 18,6% [poz. 3].
  • Stale zmniejszały się natomiast zobowiązania krótkoterminowe: o 8,2% między 2010 a 2011 oraz o kolejne 16,8% między 2011 a 2012 rokiem [poz. 4].
  • Obroty zmniejszyły się o 11,9% między 2010 a 2011 rokiem oraz o kolejne 13,4% między 2011 a 2012 rokiem [poz. 6].
  • Zysk sektora przed opodatkowaniem ukształtował się w 2012 roku na poziomie 4,13 mln euro, co oznacza wzrost o 112% w porównaniu do roku 2011, gdy notowana była strata [poz. 8].
grecka tv dane finansowe
Źródło: ΕΣΡ. ΕΚΘΕΣΗ ΠΕΠΡΑΓΜΕΝΩΝ ΓΙΑ ΤΟ ΕΤΟΣ 2013. ΕΓΚΡΙΘΗΚΕ ΑΠΟ ΤΗΝ ΟΛΟΜΕΛΕΙΑ ΚΑΤΑ ΤΗΝ ΕΙΔΙΚΗ ΣΥΝΕΔΡΙΑΣΗ ΤΗΣ 27.03.2014, s. 142.

czwartek, 27 marca 2014

Lider opozycji bojkotuje telewizję publiczną

Aleksis Tsipras, szef Koalicji Radykalnej Lewicy (SYRIZA), największej partii opozycyjnej w Grecji, potwierdził w wywiadzie dla "nielegalnej" stacji radiowej ERA Joanina (nielegalnej, gdyż prowadzonej bez koncesji przez dziennikarzy zamkniętego w czerwcu ub. roku nadawcy publicznego ERT), że nie będzie uczestniczył w żadnych programach nadawanych przez tymczasową grecką telewizję publiczną (EDT).

Aleksis Tsipras
Aleksis Tsipras, szef SYRIZY (fot. "Ethnos")

Tsipras dodał, że uruchomiona latem 2013 roku przez rząd Antonisa Samarasa tymczasowa telewizja przypomina mu okrytego złą sławą wojskowego nadawcę YENED i po raz kolejny powtórzył, że gdy tylko jego partia przejmie władzę w Grecji, przywróci poprzedni system mediów publicznych - czyli ten, który istniał do 11 czerwca 2013 roku.

Zob. też:

środa, 19 marca 2014

Grecy zgłaszają nazwy dla kanałów nowych mediów publicznych

W dniach 13-20 marca br. wszyscy Grecy, a także inne osoby znające język grecki mogą zgłaszać swoje propozycje nazw dla tworzonych właśnie kanałów radiowych i telewizyjnych, które wejdą w skład nowych mediów publicznych (NERIT). Pomysły na nazwy stacji, wraz z krótkim ich uzasadnieniem, przyjmowane są za pośrednictwem tymczasowej strony internetowej nadawcy.

Przy okazji tego konkursu wyjaśniło się wreszcie, jaka (najprawdopodobniej) będzie struktura nowego nadawcy w zakresie oferty kanałów ogólnokrajowych. Konkurs został bowiem rozpisany z podziałem na poszczególne rozgłośnie radiowe i kanały telewizyjne wraz z ich krótkim opisem.

greckie media publiczne NERIT logo

TELEWIZJA
Kanał 1
Informacje, sport, bieżące wydarzenia z kraju i ze świata; naziemny
Kanał 2
Kultura i wysokiej jakości rozrywka; naziemny
Kanał 3
Program dla diaspory greckiej na świecie; satelitarny
RADIO
Kanał 1
Informacyjno-sportowy
Kanał 2
Muzyka grecka
Kanał 3
Muzyka klasyczna – sztuki piękne – słowo
Kanał 4
Muzyka ze świata
Kanał 5
Program dla diaspory greckiej na świecie
Kanał 6
Program dla ludzi z zagranicy, który mieszkają lub odwiedzają Grecję
INTERNET
Portal internetowy, „agregujący” ofertę radiowo-telewizyjną, archiwa, media społecznościowe itp.

Wypada zauważyć, że powyższa struktura NERIT jest znaczenie bogatsza aniżeli wynikało to z wcześniejszych spekulacji medialnych, w szczególności publikowanych przez tytuły krytyczne wobec rządu premiera Samarasa. Wieszczono w nich, że NERIT zaoferuje "góra" 2 kanały TV i 3 radiowe, i zestawiano to z bogatą ofertą zamkniętego w ubiegłym roku nadawcy ERT. Tymczasem, jeśli przedstawiony w tym poście konkurs faktycznie stanowi swoistą zapowiedź przyszłego kształtu NERIT na poziomie ogólnokrajowym (do tego ma dojść jeszcze 10-12 radiowych rozgłośni regionalnych oraz regionalna telewizja macedońska nadająca z Salonik, odpowiednik dawnej ERT 3), niektórzy publicyści będą musieli uderzyć się w piersi. Choć..., znając trochę miejscowe obyczaje, raczej bym się tego po nich nie spodziewał ;)

poniedziałek, 10 marca 2014

Narodowej Rady RTV perypetie z sądem administracyjnym

Grecka Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji (ΕΣΡ) nadzwyczaj często musi mierzyć się z tak prozaicznym, a zarazem fundamentalnym problemem, jak kwestia kompletności własnego składu. Wszelkie wątpliwości w tym zakresie są wykorzystywane przez podmioty nadzorowane przez Radę do podważania legalności podejmowanych przez nią uchwał, w tym także kar nakładanych na nadawców.

Najnowszy przykład skutecznego zakwestionowania decyzji Rady na podstawie ww. przesłanki właśnie napłynął z Aten. Niedawno Najwyższy Sąd Administracyjny (ΣτΕ) orzekł, że kara w wysokości 150 tysięcy euro, nałożona przez Radę w lutym 2012 roku na telewizję Channel Nine, jest nieważna, ponieważ została wydana po upływie kadencji jej członków, a także po upływie dopuszczalnego przez prawo warunkowego przedłużenia ich kadencji. Sąd Administracyjny uznał decyzję za niebyłą i zakończył postępowanie bez zwracania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Radę. Jak się ocenia, podobny los spotka wszystkie zaskarżone decyzje Rady, podjęte w zakwestionowanym okresie, a jeszcze nierozpatrzone.

Co ciekawe, Rada nie przejmuje się stanowiskiem sądu i "na własną rękę" ponownie zajmie się sprawą kary dla Channel Nine już w najbliższy wtorek; w zapowiedzi posiedzenia napisano: "rozpatrzenie sprawy Channel 9 po anulowaniu poprzedniej decyzji przez Sąd Administracyjny z powodu wadliwego składu Rady". Tego rodzaju wzajemne "przekomarzanie się" greckich organów państwowych może niektórym wydawać się dość dziwne, ale zaiste można się do tego przyzwyczaić.

Warto jeszcze zauważyć, że na jutrzejszym posiedzeniu Rada zajmie się też kilkoma innymi decyzjami, które nieco wcześniej zostały anulowane przez sąd administracyjny z tego samego powodu ("wadliwy skład"). Łącznie ze sprawą Channel Nine będzie tych spraw aż sześć - wszystkie pochodzą z 2012 roku i dotyczą nadawców telewizyjnych o zasięgu regionalnym (Achaia Channel, Super B - dwie decyzje, Super TV, West Channel).

Oczywiście, pamiętać trzeba, że ów "wadliwy skład Rady" wystąpił głównie z powodu "wadliwego" wykonywania obowiązków przez polityków, który "nie zauważyli", że kadencja określonych członków Rady dobiega końca i należałoby rozpocząć parlamentarną procedurę wyboru nowych ludzi. Rok 2012, a zwłaszcza jego pierwsza połowa, był wprawdzie wyjątkowo trudny i skomplikowany nawet jak na greckie realia polityczne (rząd tymczasowy, dwukrotne wybory, apogeum kryzysu itp.), więc ja nawet się nie dziwię, że nikt nie przejmował się wówczas takimi "drobnostkami", niemniej jest to kolejny "kamyczek" utrwalający "odwieczny" chaos w sferze państwowego nadzoru nad rynkiem medialnym w Grecji.

czwartek, 6 marca 2014

Kiedy ruszą nowe media publiczne w Grecji? A któż to może wiedzieć.

Minister ds. greckich mediów publicznych Pandelis Kapsis stwierdził, że nowy nadawca publiczny (NERIT) "ruszy" oficjalnie 27 kwietnia. Kolejne opóźnienie w uruchomieniu nadawcy ma wynikać z faktu, że pewne kwestie związane z jego finansowaniem właśnie weszły w fazę "uzgodnień" z tzw. troiką.

Według najnowszych danych, NERIT ma składać się z dwóch ogólnokrajowych kanałów telewizyjnych, trzech radiowych, około 12 rozgłośni regionalnych oraz redakcji internetowej o nieokreślonej póki co strukturze. Jest to wyraźnie mniej, aniżeli w przypadku poprzedniego nadawcy ERT, który w chwili likwidacji oferował m.in. 3 kanały telewizyjne i 5 radiowych o zasięgu ogólnogreckim, do tego kanał TV satelitarnej, ok. 20 radiowych rozgłośni regionalnych oraz rozbudowany serwis internetowy, w ramach którego działały np. 3 sportowe kanały telewizyjne.

Zob. też Greckie media publiczne, czyli czeski film.

Tymczasem, przedstawiciele największej partii opozycyjnej i liderującej obecnie w sondażach lewicowej SYRIZY po raz kolejny oświadczyli, że jeśli przejmą władzę w Grecji, bezzwłocznie doprowadzą do przywrócenia systemu mediów publicznych w kształcie sprzed 11 czerwca ub. roku - krótko mówiąc, ponownie uruchomią zlikwidowany wówczas ERT. Rzecznik SYRIZY dodał, że ograniczenie skali działania mediów publicznych zostało dokonane po to, aby wzmocnić nadawców komercyjnych.

sobota, 1 marca 2014

Kwestia abonamentu na greckie media publiczne w Sądzie Administracyjnym

Związek zawodowy ΠΟΣΠΕΡΤ, zrzeszający część pracowników dawnych mediów publicznych ERT, szybko otrząsnął się z ostatniej porażki przed Sądem Administracyjnym Grecji i już złożył tam kolejny wniosek.Tym razem dotyczy on stwierdzenia niezgodności z prawem obowiązku wnoszenia od początku stycznia 2014 roku abonamentu na nowego nadawcę publicznego NERIT.

Według wnioskodawców, w przypadku obecnie płaconej przez obywateli - wraz z rachunkami za energię elektryczną - daniny, mamy do czynienia raczej z nowym podatkiem, aniżeli z abonamentem na rzecz mediów publicznych. Skarżący podnoszą bowiem, że nie istnieje żadna logiczna korelacja między wysokością tej daniny a ofertą programową, którą w zamian otrzymywaliby słuchacze i widzowie NERIT (czy też istniejącej obecnie przejściowej telewizji publicznej EDT). Związkowcy przypominają też, iż w przeszłości miesięczny abonament wnoszony na rzecz ERT był niewiele większy niż obecnie (4,24 euro dawniej wobec 3 euro obecnie), a oferta programowa była nieporównywalnie szersza i bardziej zróżnicowana.

Zob. też Media publiczne w Grecji będą finansowane poprzez abonament.

środa, 26 lutego 2014

Likwidacja mediów publicznych ERT zgodna z konstytucją Grecji

Obradujący w pełnym składzie Sąd Administracyjny Grecji (Συμβούλιο της Επικρατείας) wydał orzeczenie odnoszące się do wniosku związku zawodowego, skupiającego część pracowników dawnego nadawcy publicznego ERT (ΠΟΣΠΕΡΤ). Związkowcy żądali uznania decyzji gabinetu premiera Antonisa Samarasa, na mocy której w czerwcu 2013 r. zamknięta została spółka ERT i jej spółki zależne, za niezgodną z prawem UE oraz konstytucją Grecji.

sąd administracyjny
Posiedzenie Sądu (fot. "To Wima")

Sąd większością głosów uznał, że wniosek związkowców stał się bezprzedmiotowy z chwilą uruchomienia przez władze w Atenach tymczasowej greckiej telewizji publicznej (EDT), co nastąpiło jeszcze latem 2013 roku. Nadto, sąd wyjaśnił, że z artykułu 15 konstytucji Grecji, odnoszącego się do radiofonii i telewizji, nie wynika, że Państwo musi utrzymywać państwową (publiczną) telewizję.

Sąd obradował nad tą sprawą na posiedzeniach niejawnych, publicznie ogłoszono sentencję wyroku. Według doniesień dziennika Wima, orzeczenie - korzystne dla rządu premiera Samarasa - zapadło "niewielką większością głosów".

Zob. też Zamknięcie mediów publicznych w Grecji w ujęciu satyrycznym.

sobota, 22 lutego 2014

Dwanaście rozgłośni regionalnych NERIT

Wciąż nieznana jest dokładna data startu nowych greckich mediów publicznych (NERIT). Ostatnie stanowisko ministra Pandelisa Kapsisa, odpowiedzialnego za proces budowy nadawcy, głosi, że oficjalny debiut nadawcy nastąpi "w ciągu dwóch miesięcy", co wskazywałoby na połowę kwietnia. Trzeba jednak podchodzić do tych słów z pewną rezerwą, gdyż formuła "w ciągu dwóch miesięcy" po raz pierwszy pojawiła się już w styczniu.

Minister ds. mediów publicznych Pandelis Kapsis (fot. "Wima")

Minister poinformował też, że w skład nowej radiofonii publicznej wejdzie 12 rozgłośni lokalnych, nadających ze stolic poszczególnych regionów. Przypomnijmy, że dawny nadawca ERT prowadził 19 rozgłośni lokalnych. Deklaracja ministra wskazuje zatem, że nie zostaną ponownie uruchomione te ośrodki regionalne, które w poprzednim systemie mediów publicznych znajdowały się poza głównymi miastami w regionach, czyli np. na Krecie (gdzie do czerwca 2013 r. istniały dwie rozgłośnie).

Do 23 marca br. trwa również przyjmowanie ofert w konkursie na scenariusze premierowych programów dla nowej telewizji publicznej, które będą wyemitowane od września do grudnia br.

wtorek, 18 lutego 2014

Grecja dołuje w rankingu World Press Freedom

Organizacja "Reporterzy bez granic" (RSF) opublikowała kilka dni temu swój najnowszy ranking wolności mediów na świecie (World Press Freedom Index 2014). Nie przynosi on dobrych wiadomości dla Grecji: "najstarsza demokracja świata" - jak ją określają autorzy - spadła z 84. na 99. miejsce; spośród krajów Unii Europejskiej niżej jest tylko Bułgaria (100. miejsce). Tymczasem, najjaśniejsza Rzeczpospolita pnie się stopniowo w górę rankingu: w 2012 r. była na miejscu 24., w 2013 - 22., a obecnie już na 19.

world press freedom index 2014
World Press Freedom Index 2014 (fot. RSF)

Autorzy rankingu zwracają uwagę, że w ciągu pięciu lat Grecja spadła w tym zestawieniu o ponad 50 pozycji, i wymieniają szereg przyczyn, które się na to złożyły:

- kryzys ekonomiczny, który sprawił, że właściciele czołowych przedsiębiorstw medialnych w Grecji (armatorzy okrętowi, deweloperzy, hotelarze) skoncentrowali się na bardziej dochodowych częściach swojego biznesu, zmniejszając finansowanie mediów. Z połączeniu z katastrofalną recesją na rynku reklamowym, spowodowało to upadek licznych podmiotów z branży medialnej, a tysiące dziennikarzy pozostało bez pracy;

- wciąż wyraźnie obecne w społeczno-politycznym życiu Grecji zjawisko klientelizmu i licznych nieformalnych powiązań świata polityki i mediów. Ostatnio zwrócił na to uwagę nawet minister ds. mediów publicznych Grecji Pandelis Kapsis;

- przypadki fizycznej i słownej przemocy w stosunku do dziennikarzy: autorzy rankingu, nie wiedzieć czemu, przywołują w tym kontekście jedynie faszyzującą partię Złoty Świt i jej sympatyków, ale dalibóg, greccy anarchiści, tudzież różnej maści lewacy też mają doświadczenie w "rozganianiu pismaków" w sytuacji, gdy obecność prasy nie jest im na rękę. A trzeba zauważyć, że istnieją poszlaki, iż w ostatnich miesiącach uaktywnili się np. pogrobowcy komunistycznej grupy terrorystycznej "17 listopada", o czym na początku bieżącego roku, tuż po ostrzelaniu rezydencji niemieckiego ambasadora w Atenach, wspominał grecki minister ds. porządku publicznego. Jak sądzę, wszystko to należałoby uwzględnić, oceniając warunki pracy dziennikarzy;

- kluczowym powodem drastycznego spadku notowań Grecji w okresie ostatnich 12 miesięcy było natomiast zamknięcie przez rząd Antonisa Samarasa w czerwcu 2013 r. Greckiej Radiofonii i Telewizji (ERT). Jak piszą "Reporterzy bez granic", telewizyjne plansze z napisem "brak sygnału", emitowane na częstotliwościach ERT, w ciągu kilku godzin obiegły całą Europę, a decyzja rządu Samarasa nie miała precedensu w Unii Europejskiej. Autorzy dodają, że w obliczu międzynarodowego nacisku władze w Atenach podjęły prace nad budową nowego nadawcy publicznego (NERIT).

źródło: rsf.org

sobota, 8 lutego 2014

Dyskusja o mediach publicznych, nie tylko greckich

Yves Bigot, francuski dziennikarz, a obecnie również dyrektor w telewizji TV5 Monde, wygłosił wczoraj referat w ramach sympozjum "Z jakich powodów należy zachować media publiczne", zorganizowanego przy okazji greckiej prezydencji w Radzie UE. Główne przesłanie wystąpienia dyrektora brzmiało: "Media publiczne są fundamentalnym prawem obywatelskim w systemie demokratycznym".

Odnosząc się do swojego sprzeciwu w kwestii zamknięcia greckich mediów publicznych ERT, Bigot stwierdził, że "doprowadzenie do tego rodzaju ciszy w eterze jest w Europie traktowane niczym zbrodnia. Telewizja pozostaje bowiem głównym czynnikiem kształtowania ładu publicznego. Państwa i rządy muszą mieć tego świadomość".

W dyskusji wziął także udział grecki minister ds. mediów publicznych Pandelis Kapsis, który powiedział, że "wielki szok, jaki wywołany został w społeczeństwie greckim po zamknięciu ERT, pokazuje, że spora część obywateli nadal potrzebuje dostępu do oferty mediów publicznych". Minister zadeklarował też, że nowe prawo medialne w Grecji zapewnia tworzonemu właśnie nadawcy publicznemu NERIT pełną niezależność od czynników politycznych.

- "My w Grecji wciąż nie dorobiliśmy się czegoś takiego jak kultura niezależności mediów od świata polityki" - przytomnie zdiagnozował sytuację minister Kapsis. - "Ciągle jest tak, że dziennikarze pozostają w bliskich związkach z politykami". Kapsis zapewnił, że nowy nadawca publiczny będzie "niewielki, lecz twórczy" i w ciągu miesiąca uruchomi pierwszy kanał telewizyjny.

Szef rady nadzorczej greckiej tymczasowej telewizji publicznej (EDT) Theodoros Fortsakis powiedział, że media publiczne są "instytucją, która musi charakteryzować się niezależnością, przejrzystością i jakością". Podkreślił też rolę tego typu instytucji jako platformy dialogu społecznego i odskoczni od "telewizyjnej tandety, która żądna jest krwi".

W podobny sposób do sprawy odniósł się Pascal Josèphe, w przeszłości dyrektor m.in. we francuskich kanałach publicznych France 2, France 3 i La Cinq. W jego ocenie media publiczne pełnią kluczową rolę w umacnianiu wartości demokratycznych.

Zupełnie odmienne zdanie zaprezentował natomiast Peter Ikonomidis, przedstawiciel związku nadawców komercyjnych. - "Z jakiej racji 100% społeczeństwa ma opłacać instytucję oglądaną przez 3% tegoż społeczeństwa? To jakiś żart" - stwierdził, poddając w wątpliwość sens utrzymywania "tradycyjnych" mediów publicznych w dzisiejszym świecie. - "Żyjemy w otoczeniu technologii, które pozwalają tworzyć prawdziwie publiczne media. To jest szansa, którą należy wykorzystać".

Źródło: Wima

wtorek, 4 lutego 2014

Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji nie działa

Pod koniec stycznia wygasła kadencja czterech z siedmiu członków greckiej Narodowej Rady Radiofonii i Telewizji (Ε.Σ.Ρ.), w tym jej przewodniczącego. Jak na razie, Konferencja Przewodniczących Izby Deputowanych nie zdołała porozumieć się w sprawie wyboru nowych członków Rady, w związku z czym po raz n-ty w historii Grecji organ ten w zasadzie przestał funkcjonować. Prawdopodobnie zastosowany zostanie testowany już nieraz wariant "kryzysowy", polegający na tymczasowym przywróceniu na stanowiska osób, których kadencja się zakończyła, choć wszyscy zdają sobie sprawę, że również "jak zwykle" posunięcie to spotka się z krytyką sądu administracyjnego jako "wykraczające poza procedury przewidziane w Konstytucji".

Rada ds. RTV
Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji

Warto dodać, że ateńskie jaskółki ćwierkają ostatnimi czasy, że wśród rządzących trwają zakulisowe rozmowy w sprawie ewentualnego połączenia Rady z Narodową Komisją Telekomunikacji i Poczty (Ε.Ε.Τ.Τ.) oraz Komisją Klasyfikacji i Oceny Gier (Ε.Ε.Ε.Π.), w wyniku czego miałby powstać zintegrowany nadzór nad szeroko rozumianym rynkiem medialnym i telekomunikacyjnym. Jeśli wspomniane jaskółki mają rację, to zapewne właśnie ten plan jest powodem przeciągania parlamentarnej procedury wyboru nowych członków Narodowej Rady Radiofonii i Telewizji.