środa, 19 lutego 2014

Próba zabójstwa ateńskiej dziennikarki?

Unia Redaktorów Prasy Codziennej w Atenach złożyła doniesienie o próbie zabójstwa dziennikarki pisma "Ethnos" ("ΕΘΝΟΣ") Dionizji Lagiu (Διονυσία Λάγιου). W opublikowanym wczoraj oświadczeniu Unia napisała, że Lagiu została zaatakowana w ateńskiej dzielnicy Peristeri przez "grupę znanych policji, acz wciąż pozostających na wolności tchórzy, specjalizujących się w rasistowskich atakach na uchodźców".

Według autorów oświadczenia, dziennikarkę próbowano udusić, wyzywając ją jednocześnie w obrzydliwy sposób. Na szczęście, mimo braku pomocy osób trzecich, zdołała "zbiec napastnikom i ocalić życie".

Dionizja Lagiu znana jest w dzielnicy Peristeri z osobistego zaangażowania przeciwko przemocy na tle rasistowskim oraz piętnowania tragicznych warunków pracy w "nielegalnych fabrykach znajdujących się w tej okolicy".

Unia Redaktorów zwróciła się z apelem do ministra porządku publicznego, "który o całym zajściu został niezwłocznie poinformowany", o podjęcie skutecznych działań, mających doprowadzić członków ww. grupy przed oblicze wymiaru sprawiedliwości.

źródło: ΕΣΗΕΑ, oświadczenie pt. "Η ΕΣΗΕΑ ΚΑΤΑΓΓΕΛΛΕΙ ΤΗΝ ΕΠΙΘΕΣΗ ΚΑΤΑ ΤΗΣ ΣΥΝΑΔΕΛΦΟΥ ΔΙΟΝΥΣΙΑΣ ΛΑΓΙΟΥ", opublikowane 18 lutego br.

wtorek, 18 lutego 2014

Grecja dołuje w rankingu World Press Freedom

Organizacja "Reporterzy bez granic" (RSF) opublikowała kilka dni temu swój najnowszy ranking wolności mediów na świecie (World Press Freedom Index 2014). Nie przynosi on dobrych wiadomości dla Grecji: "najstarsza demokracja świata" - jak ją określają autorzy - spadła z 84. na 99. miejsce; spośród krajów Unii Europejskiej niżej jest tylko Bułgaria (100. miejsce). Tymczasem, najjaśniejsza Rzeczpospolita pnie się stopniowo w górę rankingu: w 2012 r. była na miejscu 24., w 2013 - 22., a obecnie już na 19.

world press freedom index 2014
World Press Freedom Index 2014 (fot. RSF)

Autorzy rankingu zwracają uwagę, że w ciągu pięciu lat Grecja spadła w tym zestawieniu o ponad 50 pozycji, i wymieniają szereg przyczyn, które się na to złożyły:

- kryzys ekonomiczny, który sprawił, że właściciele czołowych przedsiębiorstw medialnych w Grecji (armatorzy okrętowi, deweloperzy, hotelarze) skoncentrowali się na bardziej dochodowych częściach swojego biznesu, zmniejszając finansowanie mediów. Z połączeniu z katastrofalną recesją na rynku reklamowym, spowodowało to upadek licznych podmiotów z branży medialnej, a tysiące dziennikarzy pozostało bez pracy;

- wciąż wyraźnie obecne w społeczno-politycznym życiu Grecji zjawisko klientelizmu i licznych nieformalnych powiązań świata polityki i mediów. Ostatnio zwrócił na to uwagę nawet minister ds. mediów publicznych Grecji Pandelis Kapsis;

- przypadki fizycznej i słownej przemocy w stosunku do dziennikarzy: autorzy rankingu, nie wiedzieć czemu, przywołują w tym kontekście jedynie faszyzującą partię Złoty Świt i jej sympatyków, ale dalibóg, greccy anarchiści, tudzież różnej maści lewacy też mają doświadczenie w "rozganianiu pismaków" w sytuacji, gdy obecność prasy nie jest im na rękę. A trzeba zauważyć, że istnieją poszlaki, iż w ostatnich miesiącach uaktywnili się np. pogrobowcy komunistycznej grupy terrorystycznej "17 listopada", o czym na początku bieżącego roku, tuż po ostrzelaniu rezydencji niemieckiego ambasadora w Atenach, wspominał grecki minister ds. porządku publicznego. Jak sądzę, wszystko to należałoby uwzględnić, oceniając warunki pracy dziennikarzy;

- kluczowym powodem drastycznego spadku notowań Grecji w okresie ostatnich 12 miesięcy było natomiast zamknięcie przez rząd Antonisa Samarasa w czerwcu 2013 r. Greckiej Radiofonii i Telewizji (ERT). Jak piszą "Reporterzy bez granic", telewizyjne plansze z napisem "brak sygnału", emitowane na częstotliwościach ERT, w ciągu kilku godzin obiegły całą Europę, a decyzja rządu Samarasa nie miała precedensu w Unii Europejskiej. Autorzy dodają, że w obliczu międzynarodowego nacisku władze w Atenach podjęły prace nad budową nowego nadawcy publicznego (NERIT).

źródło: rsf.org

sobota, 8 lutego 2014

Dyskusja o mediach publicznych, nie tylko greckich

Yves Bigot, francuski dziennikarz, a obecnie również dyrektor w telewizji TV5 Monde, wygłosił wczoraj referat w ramach sympozjum "Z jakich powodów należy zachować media publiczne", zorganizowanego przy okazji greckiej prezydencji w Radzie UE. Główne przesłanie wystąpienia dyrektora brzmiało: "Media publiczne są fundamentalnym prawem obywatelskim w systemie demokratycznym".

Odnosząc się do swojego sprzeciwu w kwestii zamknięcia greckich mediów publicznych ERT, Bigot stwierdził, że "doprowadzenie do tego rodzaju ciszy w eterze jest w Europie traktowane niczym zbrodnia. Telewizja pozostaje bowiem głównym czynnikiem kształtowania ładu publicznego. Państwa i rządy muszą mieć tego świadomość".

W dyskusji wziął także udział grecki minister ds. mediów publicznych Pandelis Kapsis, który powiedział, że "wielki szok, jaki wywołany został w społeczeństwie greckim po zamknięciu ERT, pokazuje, że spora część obywateli nadal potrzebuje dostępu do oferty mediów publicznych". Minister zadeklarował też, że nowe prawo medialne w Grecji zapewnia tworzonemu właśnie nadawcy publicznemu NERIT pełną niezależność od czynników politycznych.

- "My w Grecji wciąż nie dorobiliśmy się czegoś takiego jak kultura niezależności mediów od świata polityki" - przytomnie zdiagnozował sytuację minister Kapsis. - "Ciągle jest tak, że dziennikarze pozostają w bliskich związkach z politykami". Kapsis zapewnił, że nowy nadawca publiczny będzie "niewielki, lecz twórczy" i w ciągu miesiąca uruchomi pierwszy kanał telewizyjny.

Szef rady nadzorczej greckiej tymczasowej telewizji publicznej (EDT) Theodoros Fortsakis powiedział, że media publiczne są "instytucją, która musi charakteryzować się niezależnością, przejrzystością i jakością". Podkreślił też rolę tego typu instytucji jako platformy dialogu społecznego i odskoczni od "telewizyjnej tandety, która żądna jest krwi".

W podobny sposób do sprawy odniósł się Pascal Josèphe, w przeszłości dyrektor m.in. we francuskich kanałach publicznych France 2, France 3 i La Cinq. W jego ocenie media publiczne pełnią kluczową rolę w umacnianiu wartości demokratycznych.

Zupełnie odmienne zdanie zaprezentował natomiast Peter Ikonomidis, przedstawiciel związku nadawców komercyjnych. - "Z jakiej racji 100% społeczeństwa ma opłacać instytucję oglądaną przez 3% tegoż społeczeństwa? To jakiś żart" - stwierdził, poddając w wątpliwość sens utrzymywania "tradycyjnych" mediów publicznych w dzisiejszym świecie. - "Żyjemy w otoczeniu technologii, które pozwalają tworzyć prawdziwie publiczne media. To jest szansa, którą należy wykorzystać".

Źródło: Wima

piątek, 7 lutego 2014

Old love...

Australijska Greczynka Orianthi Panagari, o której już kiedyś co nieco pisałem, wystąpiła w 2007 roku na znanym wszystkim fanom dobrej muzyki festiwalu Crossroads, organizowanym co kilka lat przez Erica Claptona. Informacja ta dotarła do mnie niedawno, a wcześniej o tym nie wiedziałem, gdyż jej występ nie zmieścił się na oficjalnym albumie wydanym po tym festiwalu. Przypadkowo napotkałem na krótki "bootlegowy" zapis, na którym wykonuje ona utwór Old love, napisany przez Claptona i Roberta Craya, zamieszczony na płycie tego pierwszego (Journeyman), wydanej w 1989 roku. Posłuchajmy Greczynki z Antypodów:


Nie wypada przy tej okazji nie zapoznać się z oryginałem: oto wykonanie Old love duetu Clapton/Cray:


A jeżeli komuś mało, to jest też "monumentalna", niemalże 13-minutowa wersja w wykonaniu samego EC z koncertowego albumu 24 Nights:


Za kilka miesięcy minie ćwierć wieku od premiery tego utworu, zatem w samą porę natknąłem się na "grecki epizod" z nim związany :)

środa, 5 lutego 2014

Ile kosztuje tymczasowa grecka telewizja publiczna?

Grecki minister ds. mediów publicznych Pandelis Kapsis, udzielając odpowiedzi na interpelację poseł opozycyjnej partii SYRIZA Zoi Konstantopulu, przedstawił koszty funkcjonowania tymczasowej telewizji publicznej EDT po siedmiu miesiącach jej działalności, tzn. od lipca 2013 r. do końca stycznia br.

logo EDT
Logo tymczasowej greckiej telewizji publicznej

W ww. okresie budżet państwa na działalność tymczasowej telewizji wydał 25,6 mln euro, z czego 14,1 mln pochłonęły koszty praw do mundialu w Brazylii, zobowiązania rozwiązanych mediów publicznych ERT wobec Europejskiej Unii Nadawców (EBU), koszty praw do piłkarskiej Ligi Mistrzów UEFA oraz koszykarskiej Euroligi FIBA. - "Z tego wynika, że siedmiomiesięczne funkcjonowanie nadawcy przejściowego w sensie stricto kosztowało 11,5 mln euro, podczas gdy miesięczna działalność dawnej ERT pochłaniała 9 mln" - stwierdził Kapsis.

Minister "zapomniał" jednak o tym, że w skład dawnej ERT wchodziło łącznie ponad 20 kanałów telewizyjnych i radiowych o różnym zasięgu (lokalne, ogólnokrajowe, satelitarne), a obecna tymczasowa telewizja publiczna to zaledwie jeden kanał.

Trzeba także pamiętać, że prócz kwoty 25,6 mln euro na telewizję przejściową, budżet państwa wydał również dodatkowe 27,5 mln w ramach odszkodowań wypłacanych pracownikom rozwiązanej ERT z tytułu zerwanych umów o pracę. - "Podliczając wszystkie wydatki, myślę, że łączne koszty związane z likwidacją ERT i funkcjonowaniem nadawcy tymczasowego nie przekroczą 100 mln euro" - podsumował minister Kapsis.

Zob. też Greckie media publiczne czyli czeski film.

wtorek, 4 lutego 2014

Grecja korupcyjnym "liderem" Europy

Grecka prasa publikuje dziś wyniki badań Komisji Europejskiej, odnoszące się odczuć obywateli poszczególnych państw członkowskich w zakresie zjawiska korupcji. Okazuje się, że niechlubnym liderem zestawienia jest właśnie Grecja - 99% (sic!) badanych Greków zgodziło się z opinią, że w ich kraju korupcja jest "poważnym problemem". Wśród Polaków odsetek ten wynosi 82%, a średnia dla całej UE to 76%. Najniższe wskaźniki tradycyjnie notowane są w Danii i Finlandii.

korupcja wykres
Wyniki badania zjawiska korupcji w Europie (fot. "Kathimerini")

Drugie pytanie badania dotyczyło tego, czy respondenci osobiście zetknęli się z korupcją w różnych formach. Tutaj również "prym" wiodą Grecy - 63% z nich miało do czynienia z łapówkarstwem. W Polsce wskaźnik ten jest wyraźnie niższy - 27%, a średnia dla UE to 26%.

Korupcja badana była w sześciu obszarach, m.in. w sektorze ochrony zdrowia, finansowania partii politycznych, przetargach finansowanych ze środków publicznych, systemie podatkowym. Oceniono, że rocznie w wyniku szeroko rozumianej korupcja państwa Unii Europejskiej tracą łącznie ok. 120 miliardów euro.

Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji nie działa

Pod koniec stycznia wygasła kadencja czterech z siedmiu członków greckiej Narodowej Rady Radiofonii i Telewizji (Ε.Σ.Ρ.), w tym jej przewodniczącego. Jak na razie, Konferencja Przewodniczących Izby Deputowanych nie zdołała porozumieć się w sprawie wyboru nowych członków Rady, w związku z czym po raz n-ty w historii Grecji organ ten w zasadzie przestał funkcjonować. Prawdopodobnie zastosowany zostanie testowany już nieraz wariant "kryzysowy", polegający na tymczasowym przywróceniu na stanowiska osób, których kadencja się zakończyła, choć wszyscy zdają sobie sprawę, że również "jak zwykle" posunięcie to spotka się z krytyką sądu administracyjnego jako "wykraczające poza procedury przewidziane w Konstytucji".

Rada ds. RTV
Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji

Warto dodać, że ateńskie jaskółki ćwierkają ostatnimi czasy, że wśród rządzących trwają zakulisowe rozmowy w sprawie ewentualnego połączenia Rady z Narodową Komisją Telekomunikacji i Poczty (Ε.Ε.Τ.Τ.) oraz Komisją Klasyfikacji i Oceny Gier (Ε.Ε.Ε.Π.), w wyniku czego miałby powstać zintegrowany nadzór nad szeroko rozumianym rynkiem medialnym i telekomunikacyjnym. Jeśli wspomniane jaskółki mają rację, to zapewne właśnie ten plan jest powodem przeciągania parlamentarnej procedury wyboru nowych członków Narodowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Dziennik "Kathimerini" chudnie

Wydawca konserwatywnego dziennika "Kathimerini" podjął decyzję o zaprzestaniu wydawania papierowej wersji kobiecego magazynu "Γυναίκα" ("Kobieta"), który od pewnego czasu ukazywał się jako comiesięczny dodatek do głównego, niedzielnego grzbietu gazety.

"Kobieta"
Miesięcznik "Γυναίκα" (fot. "Kathimerini")

To koniec pewnej epoki w historii greckiej prasy - "Γυναίκα" to najstarsze w tym kraju pismo adresowane do kobiet, pierwszy numer ukazał się w lutym 1950 roku, początkowo wychodziło ono jako tygodnik, później miesięcznik. W najlepszych latach sprzedawało się kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy każdego wydania. W 2008 roku tytuł został przejęty przez wydawcę dziennika "Kathimerini". Obecnie "Γυναίκα" pozostaje wydzieloną sekcją portalu internetowego "Kathimerini.gr".

Zauważyć można, że wraz z niedawnym uruchomieniem nowej wersji portalu swojego głównego tytułu, wydawca coraz wyraźniej stawia na dystrybucję treści poprzez kanały elektroniczne. Prócz magazynu dla kobiet zamknięte zostały bowiem wydania papierowe także dwóch innych dodatków tematycznych: "Κτήμα & Κήπος" ("Posiadłość i ogród") oraz Light & Healthy, które dołączane były naprzemiennie do niedzielnego wydania "Kathimerini".

poniedziałek, 3 lutego 2014

Igrzyska w Soczi w kanale otwartym oraz kodowanym

Zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi będą relacjonowane w Grecji zarówno przez tymczasową telewizję publiczną, jak i kodowane kanały sportowe, należące do cyfrowej platformy OTE TV.

Tymczasowa telewizja publiczna (EDT) będzie transmitowała na żywo "najpopularniejsze" dyscypliny sportowe (m.in. łyżwiarstwo figurowe, skoki narciarskie oraz narciarstwo alpejskie) w pasmie między godz. 19.40 a 21. Zmagania w pozostałych dyscyplinach pokazywane będą z odtworzenia w sześciogodzinnym pasmie nocnym, rozpoczynającym się po północy. Warto dodać, że tymczasowa telewizja publiczna "przejęła" prawa do pokazywania igrzysk, które uzyskane zostały za pośrednictwem EBU jeszcze przez poprzednie greckie media publiczne (ERT), rozwiązane w czerwcu ubiegłego roku.

Cyfrowa platforma OTE TV przewiduje natomiast ponad 350 godzin relacji z Soczi, w tym ponad 240 godzin transmisji "na żywo". Studia olimpijskie będą pojawiać się w aż trzech kanałach sportowych należących do tej platformy, nadawanych w jakości HD.

Greckie media publiczne kompletują kadrę i ofertę programową

597 scenariuszy audycji wpłynęło ostatecznie w konkursie organizowanym przez nowe media publiczne w Grecji (NERIT). Spośród zgłoszonych ofert wybrane zostaną propozycje, które złożą się na premierową ofertę telewizji publicznej, przeznaczoną do emisji między marcem a czerwcem br.

dt-nerit
Logo tymczasowej telewizji publicznej (z lewej) oraz nowych mediów publicznych w Grecji

Dziś natomiast podano do wiadomości, że w pierwszym konkursie rekrutacyjnym, obejmującym 132 stanowiska dziennikarskie i 224 stanowiska obsługi artystyczno-technicznej w Atenach i Salonikach, zgłoszonych zostało 5168 aplikacji. Jak podkreśla nadawca, po raz pierwszy w historii greckich mediów publicznych podania o zatrudnienie przyjmowane były wyłącznie drogą elektroniczną, a konkurs ma charakter całkowicie otwarty, z precyzyjnie opisanymi wymaganiami na każde stanowisko.